I Dziesiątka WROACTIV - Wrocław, 16.03.2014 r.

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Wtorek   20 Listopad 2018   01:03:12

 START Aktualności 2014 I Dziesiątka WROACTIV - Wrocław, 16.03.2014 r.

I Dziesiątka WROACTIV - Wrocław, 16.03.2014 r.

 Autor: Ryszard Tasarek Wtorek,  18 Marzec 2014,  08:48 Odsłon: 3232 Drukuj 
I Dziesiątka WROACTIV - Wrocław, 16.03.2014 r.

rys-tas relacjonuje:

Pierwsza Dziesiątka Wroactiv przeszła do historii, a właściwie zapisała się (niestety niechlubnie) w historii biegów ulicznych. W wyniku zaniedbań organizacyjnych doszło do nieprawdopodobnej sytuacji, w której kilkuset biegaczy (tych z czołowej części strefy startu) przebiegło tuż po starcie dwa okrążenia wokół Stadionu Wrocław, zamiast jednego. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do portalu maratonypolskie.pl - wystarczy w kalendarzu biegów wyszukać ten bieg - tam mapki z trasą, regulamin, a przede wszystkim wypowiedzi, komentarze uczestników.

Aby zaprezentować wyniki biegu, niezbędne jest kilka informacji. Organizacji pierwszej atestowanej dziesiątki podjęła się Fundacja Wroactiv z Wrocławia. Biuro zawodów, zaplecze, start/ metę zlokalizowano na stadionie miejskim. Frekwencja to blisko dwa tysiące zapisanych. Pierwsze zaskoczenie to fakt, iż stadion został udostępniony w bardzo ograniczonym zakresie (np. parkingi zlokalizowano dość daleko od stadionu). Na przebieg imprezy wpływ (negatywny) miała bardzo niekorzystna pogoda (porywisty wiatr, deszcz, temperatura około 9 stopni) - nie ustawiono m.in. bramy startowej. "Formowanie" tłumu biegaczy na starcie trwało dobre kilkanaście minut, w tym czasie z głośników "płynął" tylko jakiś jazgot i ciągły apel, aby się wszyscy cofali... Na pierwszych kilkuset metrach, wokół stadionu czołówka biegła bez pilota (piloci czekali przy wybiegu ze stadionu) i właśnie czołówka nie została pokierowana właściwie. Czołowi biegacze, a za nimi kilkuset uczestników pobiegło dodatkowe okrążenie wokół stadionu (około 1 km), zatem ostatecznie przebiegli dystans około 11 km. Dalszych biegaczy skierowano już prawidłowo i oni przebiegli atestowane 10 km. Firma DataSport opublikowała wyniki zarówno łączne dla biegaczy, którzy przebiegli 11 i 10 km, jak i wyniki "z pominięciem dodatkowego okrążenia", czyli łączne dla tych, co przebiegli atestowane 10 km oraz około 10 km (czyli od 1 km do 11 km).

Nysa Biega reprezentowana była przez liczną, bo dziesięcioosobową, grupę. Tylko 4 osoby z nasze ekipy przebiegły atestowaną trasę - oto ich wyniki:

Renata Pędzik - czas 48:46 - to super rekord życiowy Reni i jednocześnie rekord Nysa Biega weteranek!

Jarosław Ciecieląg - czas 48:47 - znakomicie wywiązał się z roli pacemakera Reni!

Aleksandra Walach - czas 56:51

Sylwia Janik - czas 56:53

Kolejne pięć osób osiągnęło następujące rezultaty (podaję czas na 11 km oraz czas na ok. 10 km, czyli bez dodatkowego okrążenia):

Paweł Matner - 11 km - 36:17, 10 km - 33:29

Bartosz Janik - 11 km - 43:40, 10 km - 39:57

Bogusław Janik - 11 km - 51:01, 10 km - 47:01

Wojciech Tasarek - 11 km - 51:41, 10 km - 47:42

Daniel Niemiec - 11 km - 52:40, 10 km - 48:54

Łącznie bieg ukończyło 1767 osób.

A ja? Owszem pobiegałem sobie - byłem w grupie, która zrobiła dodatkowe "nieplanowane" okrążenie. Gdy wybiegałem ze stadionu i zobaczyłem przed sobą chyba ponadtysięczny tłum truchtaczy i biegaczy oraz stwierdziłem, że "pierwszy kilometr" przebiegłem w czasie ok. 8:50 to mi "uszło powietrze", ale po pewnym czasie (po około faktycznych 3 km) dołączyłem do Reni i Jarka i do połowy atestowanej trasy (a dla mnie do około 6-tego km) biegliśmy razem (czyli też trochę zającowałem). Potem zrobiłem sobie trening, bieg ciągły na dystansie 5 km w tempie poniżej 4:30. Cały bieg, w tym "trening", zakończyłem po około 48-miu minutach, dokładnie 1 metr przed linią mety, zatrzymałem się, gestem (ale nie wulgarnym) podziękowałem organizatorom za imprezę i ...wycofałem się obchodząc metę - to taki mój osobisty protest...

Ciekawostki:

W ramach rozpoznania terenu przed startem Renia, Jarek i ja postanowiliśmy zwiedzić Stadion Wrocław. Trafiliśmy na otwarte wejście i udaliśmy się do windy. Po wejściu naciskamy "guziczki" a tu nic..., winda stoi, drzwi zamknięte...Jarek nacisnął kolejny przycisk i zgłosiła się ochrona stadionu - po wymianie zdań "Pan Ochroniarz" sympatycznym głosem zakomunikował nam, że... obsługa techniczna wind "odwiedzi nas" w poniedziałek rano!!! Trochę trwały "negocjacje" Jarka z "Panem Ochroniarzem", nim padła dyspozycja "nacisnąć poziom 0" i ... odzyskaliśmy wolność...

Poza tym, to tylko jeszcze ochrona wyprowadziła nas z trybun stadionu, gdzie ponoć weszliśmy "nielegalnie"...

A później...proszę wrócić do początku tekstu...

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
 Odsłon galerii: 27060 Obrazów: 26

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

I Dziesiątka WROACTIV - Wrocław, 16.03.2014 r.

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega