Vienna City Marathon 17.04.2011.

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Wtorek   18 Wrzesień 2018   18:24:26

 START Aktualności 2011 Vienna City Marathon 17.04.2011.

Vienna City Marathon 17.04.2011.

 Autor: Tomasz Kołodziej Czwartek,  27 Październik 2011,  16:44 Odsłon: 5165 Drukuj 
Vienna City Marathon 17.04.2011.

Wyjazd na maraton do Austrii biegacze z Nysy planowali już w listopadzie 2010 r. Start w tak prestiżowej imprezie wymaga od zawodnika wielomiesięcznego przygotowania fizycznego, a także wielu czynności logistycznych. Ostatecznie na wyjazd do Wiednia zdecydowało się czworo biegaczy: Renata Pędzik, Ryszard Tasarek, Marek Pałetko oraz Tomasz Kołodziej- reprezentujących team "Nysa Biega". Ekipa z Nysy wraz z kibicami i zaprzyjaźnionymi maratończykami z dolnego śląska wyruszyła na podbój Wiednia w sobotę rano. Po dotarciu na miejsce i krótkim odpoczynku, zawodnicy udali się do biura zawodów, w celu odebrania numerów startowych, gdzie zwyczajowo odbywały się targi sportowe. W drodze powrotnej do miejsca zakwaterowania ekipa z Nysy zwiedzała najpiękniejsze zakątki stolicy Austrii. Wieczorem ostatnie przygotowania przed startem, zawiązanie chipa do obuwia startowego, przypięcie numeru do koszulki, chwila rozmowy dla rozluźnienia atmosfery i sen. W dzień startu - niedziela - pobudka 6.00 rano, niektórzy wstali wcześniej, lekkie śniadanko i 7.15 do metra. Już w drodze do centrum miasta można było poczuć wyjątkową atmosferę, przedziały metra zapchane były sportowcami różnej narodowości. Nie trudno było trafić na start, wystarczyło iść za tłumem sympatyków biegania. Miejsce startu znajdowało się w sąsiedztwie siedziby ONZ, na szerokiej, czteropasmowej ulicy ustawione zostały strefy startu dla poszczególnych zawodników. Widok był niesamowity, prawie 33 tysięczny tłum biegaczy zebranych na jednej ulicy, startujących w maratonie, półmaratonie oraz w sztafetach maratońskich. W oczekiwaniu na sygnał startu zawodnicy nerwowo dreptali w miejscu w rytm Walca Wiedeńskiego. Elita maratonu składająca się głównie z kenijskich biegaczy oraz czołowych polskich maratończyków ( Szost, Giżyński, Chabowski) startowała 2 minuty przed pozostałymi zawodnikami. Tuż za elitą wystartował główny VIP - Super Gwiazda światowego maratonu Haile GebreSelassie, który startował na dystansie półmaratonu. Na chwilę przed startem odegrano hymn Austrii, następnie wielkie owacje i start. Olbrzymi 33 tysięczny tłum biegaczy ruszył na podbój Wiednia. Trasa prowadziła przez najciekawsze zabytki miasta, tysiące kibiców na trasie dopingowało biegaczy, w wielu miejscach trasy rozbrzmiewała muzyka związana z Wiedniem i jej twórcami. Po 42 km biegu zawodnicy wbiegali na metę po czerwonym dywanie w dźwiękach Wolfganga Amadeusza Mozarta oraz Johanna Straussa . Niepowtarzalna atmosfera podczas biegu zostanie na zawsze w pamięci wszystkich biegaczy, wspaniała organizacja imprezy zasługuje na najwyższe noty. Nasi biegacze zdobyli kolejne doświadczenie jako zawodnicy oraz pozyskali wspaniałe wzorce do organizacji imprezy biegowej jaką będzie I Bieg Nyski (w dniu 18 czerwca 2011). Wśród paru tysięcy maratończyków, którzy ukończyli maraton, biegacze z teamu Nysa Biega godnie reprezentowali barwy naszego miasta i kraju. Na mecie jako pierwszy pojawił się Tomasz Kołodziej, któremu do złamania magicznych 3 godzin zabrakło jedynie 10 sekund. T. Kołodziej ukończył maraton z nowym rekordem życiowym z wynikiem 3:00,10 co dało mu 325 miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 53 miejsce w kategorii wiekowej. Kilka minut później na metę wbiegł Marek Pałetko z czasem 3:08,55 (rek. życiowy) zajmując 533 miejsce open i 75 miejsce w kategorii. Nasza jedyna reprezentantka płci pięknej Renata Pędzik zanotowała największy progres wyniku w porównaniu do ostatniego maratonu we Wrocławiu. Wynik z Wrocławia został poprawiony o ponad 50 minut, zatem wiedeński rezultat jest nowym rekordem życiowym 4:31,25. Kolejnym zawodnikiem przekraczającym linię mety w barwach Nysa Biega był Ryszard Tasarek - 4:34,15. Zawodnik ten podczas biegu doznał skurczu mięśni, który jest największą obawą maratończyków podczas biegu. Pomimo poważnych utrudnień Pan Ryszard wykazał się olbrzymią wolą walki i dotarł na metę z całkiem dobrym rezultatem, pozostawiając za sobą jeszcze kilka tysięcy biegaczy. Ekipa z Nysy zgodnie stwierdziła, że najważniejsza jest niezapomniana atmosfera panująca podczas maratonu . Biegacze zapraszają na wspólne bieganie po Nysie wszystkich niezdecydowanych i tych, którzy samotnie podążają po ścieżkach biegowych naszego miasta. Kolejne wyjazdy Nysa Biega już wkrótce. W planach mają udział już w kolejnym maratonie, tym razem w stolicy Polski - Warszawa 29 września br. Życząc udanych startów w kolejnych imprezach zapraszamy na I Bieg Nyski - 10 km, który odbędzie się 18 czerwca 2011 r.

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

Vienna City Marathon 17.04.2011.

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega