3 biegi w 3 województwach w 24h.

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Sobota   17 Listopad 2018   05:40:41

 START Aktualności 2017 3 biegi w 3 województwach w 24h.

3 biegi w 3 województwach w 24h.

 Autor: Marek Pawlik Środa,  26 Kwiecień 2017,  18:48 Odsłon: 676 Drukuj 
3 biegi w 3 województwach w 24h.

22 kwietnia była Częstochowa i Brzeg (po 10km) a 23 kwietnia Bieg Mietkowski na długości półmaratonu (21,1km) Początkowo nie miałem tego startu w planach, ale kiedy Adam Dumański oznajmił, że nie może pobiec, odżyły we mnie wspomnienia z zeszłego roku i postanowiłem przepisać jego pakiet na siebie. Pakiet nie może się przecież zmarnować ;)

Jest to bieg specyficzny, bo w pięknych okolicznościach przyrody. Z jednej strony możemy podziwiać masyw Ślęży, a z drugiej piękny zalew mietkowski, tym bardziej że 2 km przebiegamy po wale jeziora. Zawsze tam bardzo wieje i tym razem było podobnie. Mietków z tego słynie, dlatego często odbywają się tu regaty żeglarskie.

Ponieważ w dniu poprzednim zaliczyłem dwa starty po 10km, postanowiłem Mietków pobiec lekko i całkowicie w strefie komfortu. Cel był taki, aby pobiec w okolicach tempa 4:30min/km Stwierdziłem, że takie bieganie na luzie ma wielkie zalety, gdy można podziwiać okolice, a nie spinać się na życiówkę. Czułem się fantastycznie, a nawet trochę zaczynało mi się nudzić, więc na 18-tym km, gdy wbiegliśmy na wał jeziora, postanowiłem pomóc kolegom walczącym o życiówki i poprowadziłem niezły pociąg (ponad 10 zawodników- patrz zdjęcie) pod ostry wiatr. Za to potem koledzy byli bardzo wdzięczni i nawiązała się fajna biegowa nić sympatii - do tego stopnia, że jeden z kolegów postanowił się nawet odwdzięczyć i dał mi zmianę pod wiatr przed metą. To są piękne chwile biegowej braci. Miałem z tego biegu więcej radości i satysfakcji niż ze zrobienia życiówki.

Ostatecznie zameldowałem się na mecie w Mietkowie z czasem 1:35:57

Dzień wcześniej Częstochowa (10km): 40:29 tu był maks i walka o życiówkę, którą udało się wyrównać co do sekundy 😄

oraz Brzeg (10km): 51:29 tu dla przyjemności przebiegnięcia dystansu razem z żoną Agą i spotkania super ekipy nyskich biegaczy w niepowtarzalnej nocnej atmosferze.

Tym samym zaliczyłem najbardziej zwariowany weekend startowy od 3 lat, czyli od kiedy na poważnie zajmuję się bieganiem długodystansowym.

W ciągu 24h wystartowałem w 3 biegach i to w 3 różnych województwach. Ale czyż odrobina szaleństwa nie jest właśnie tym, co nadaje życiu smak?

KOMENTARZE

 sylwerado
 26-04-2017 (19:05)
No nieźle!!!! Taki trochę weekendowy HARDCORD :-D Częstochowa, to nie trasa na życiówki, tym więcej należą się Gratulacje. Teraz czas na odpoczynek ;-)
 marekp
 26-04-2017 (21:56)
Dzięki Sylwia. Przy okazji gratulacje dla Ciebie za Wiedeń.
 rys-tas
 27-04-2017 (18:33)
Z wnioskiem końcowym się zgadzam;), ale koniecznie musisz posmakować takie "danie": www.nysabiega.pl/artykul,renska-wies-4km-wodzislaw-slaski-10-km-rybnik-21-097-w-jeden-dzien.html
- ja, Kufel i Maku 26 czerwca 2010 r. zaliczyliśmy jednego dnia (w ciągu około 12 godzin) 3 biegi (4, 10 i 21,097 km) w trzech różnych miejscowościach. Rozważaliśmy jeszcze "deser", a właściwie "przystawkę", ale... w Gogolinie nam nic nie przygotowali;)
 marekp
 29-04-2017 (18:52)
Brawo. Super osiągnięcie i do tego na deser życiówka na półmaraton!

DODAJ KOMENTARZ

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

3 biegi w 3 województwach w 24h.

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega