II SAMSUNG PÓŁMARATON, Szamotuły 21.10.2012

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Wtorek   26 Wrzesień 2017   05:49:40

 START Aktualności 2012 II SAMSUNG PÓŁMARATON, Szamotuły 21.10.2012

II SAMSUNG PÓŁMARATON, Szamotuły 21.10.2012

 Autor: Tomasz Kołodziej Środa,  24 Październik 2012,  11:18 Odsłon: 3450 Drukuj 
II SAMSUNG PÓŁMARATON, Szamotuły 21.10.2012

Zostałem półmaratończykiem !!!

...czyli II SAMSUNG PÓŁMARATON, Szamotuły 21.10.2012

Lepszego podsumowania sezonu nie mogłem sobie wymarzyć. Upragniony debiut półmaratońśki ze zrealizowanym celem, pobiec poniżej 1:10. Udało się 1:09:41! Na mecie zameldowałem się 4. Nie mam co marudzić, nagradzana była pierwsza piątka open. No ale przecież nie o to chodzi, najważniejsze jest realizowanie siebie. Niemniej jednak miło jak ktoś docenia nasze starania, trudy i poświęcenie.

Na metę wbiegłem jako pierwszy z Polaków, miejsca 1-3 dla Ukrainy. Trzecia pozycja była w zasięgu, no cóż ... bywa. Pechowe dla sportowców miejsce mnie polubiło ostatnio. Miejmy nadzieję, że w nowym roku dołączę do garstki Polaków, którzy częściej "dzielą" Ukrainę na podium.

Sam pomysł debiutu w półmaratonie zrodził się na wakacjach tego roku. Z początku traktowałem to jako szaleńcze marzenie. Jednak po kliku biegach progresywnych 20 -25km, (w ramach przygotowań do

MMP na 10 000m), które stały się moją nową ulubioną jednostką treningową, zacząłem na poważniej myśleć o połówce. I udało się, wystartowałem....

Do Szamotuł wybrałem się pociągiem ze znajomym na dzień przed biegiem. Spałem w schronisku młodzieżowym, jak większość zawodników, w tym i zawodników z Ukrainy. Jednak nie dałem rady schować im butów .... Zaraz po zameldowaniu odebraliśmy pakiety startowe, ja udałem się na obiadokolację, a kumpel na rozruch. Ostatnio przypadły mi do gustu piesze rozruchy i takowy zastosowałem po dobrym posiłku.

Wieczorem pasta party- dobre spaghetti, nie było problemu z dokładkami dla głodomorów. Mnie w zupełności wystarczyła jedna porcja.

Dzień startu, pobudka 7.00, ulubione śniadanie w rytmach łagodnej muzyki i czaimy się...

Rozgrzewkę rozpocząłem o 10.00 , start zaplanowany na 11.00, więc na spokojnie wszystko mogłem zrobić co trzeba. Po 3km rozbiegania, okazało się, że start przeniesiony na 11.30. Zareagowałem odpowiednio, udałem się na krótkie rozciąganko w ciepłej sali i dotruchtałęm jeszcze 1,5km.

Później wszystko odbywało się zgodnie z " rytuałem".

Sam bieg przebiegał świetnie, mimo mgły i temperatury ok. 10 stopni. Utworzyliśmy 7 osobowy pociąg i współpracowaliśmy przez 10- 12km. Czułem się świetnie, wyraziłem chęć poprowadzenia w szybszym tempie i pociąg się rozsypał. Dobre tempo utrzymałem do samego końca. Druga dyszka wyszła szybciej niż pierwsza. Końcowy rezultat zadowalał. Na mecie picie, medale koszulki i folie życia, wyglądaliśmy jak pozawijane cukiereczki. Jako pierwszy Polak udzieliłem krótki wywiad, jeśli dobrze pamiętam dla TVP Poznań, ale kurcze zapomniałem pozdrowić mamę....

Reasumując, do Wrocławia wracałem pociągiem, spełniony i zadowolony. Zakończyłem sezon.

Po owocnej drugiej części roku, udaję się, na myślę zasłużony i upragniony wypoczynek, czyli roztrenowanie. Cały jeden tydzień! Bowiem mam za sobą prawie półtora miesiąca startów tydzień w tydzień, a i zdarzyło się nawet dwa biegi w weekend. Chciałbym jeszcze postartować na ulicy, spodobało mi się to bardzo, jednak trzeba w końcu odpocząć i ponownie zabrać się za trening. Kolejne cele przede mną do zrealizowania...

LEON

Ps. Trochę przydługawo, ale co zrobić, nie wszystko da się opowiedzieć jednym słowem.

Choć rafaello wyraża więcej niż tysiąc słów

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

II SAMSUNG PÓŁMARATON, Szamotuły 21.10.2012

Copyright © 01-01-2009 Hinosz!