O sześciu takich co Księżycowy Półmaraton przebiegli.

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Wtorek   17 Lipiec 2018   13:19:24

 START Aktualności 2012 O sześciu takich co Księżycowy Półmaraton przebiegli.

O sześciu takich co Księżycowy Półmaraton przebiegli.

 Autor: Tomasz Kołodziej Środa,  11 Lipiec 2012,  11:00 Odsłon: 5046 Drukuj 
O sześciu takich co Księżycowy Półmaraton przebiegli.

Data i miejsce: 07.07.2012 Rybnik

Obsada:

Pędzik Renata

Pałetko Marek

Dąbrowski Tomasz

Tasarek Ryszard

Kołodziej Tomasz

Tomasz Kruk (narrator i uczestnik)

Opis zdarzenia:

Po udanym (w końcu zawody bez kontuzji) starcie w 2-gim Biegu Nyskim postanowiłem podnieść sobie poprzeczkę i wystartować w 3-cim Półmaratonie Księżycowym. Razem z biegaczami z Nysa Biega pojechałem do Rybnika.

Po przyjeździe na miejsce odebraliśmy numery startowe i pamiątkowe big bidony Rybnik. Mając spory zapas czasu do startu udalismy się na zwiedzanie Rynku i zjedzenie małego co nie co, po czym wróciliśmy na teren start-meta.

Krótka rozgrzewka na boisku w pobliżu startu i o godzinie 22:00 ruszyliśmy do biegu. Pogoda moim zdaniem była sprzyjająca; było trochę parno, ale często powiewał orzeźwiający wiaterek. Bieg składał się z trzech pętli po 7 km. Okrążenie kończyło się po dość długim podbiegu przed piękną zabytkową Bazyliką. Podbieg ten za pierwszym razem pokonywało się z łatwością, na drugim okrążeniu trochę ciężej, ale na trzecim zmęczenie dawało o sobie znać i pod koniec zamiast ostro finiszować walczyłem o to, żeby nie przejść do marszu. Na całej trasie był tylko jeden punkt żywieniowy. Był on dobrze wyposażony (woda, izotoniki, banany, rodzynki) to niektórzy biegacze narzekali, że powinien być jeszcze jeden z wodą w innym miejscu, choć dla mnie było w porządku. Trasa przebiegała ulicami Rybnika między innymi przez Rynek gdzie ludzie dość gorąco kibicowali.

Każdy z Nysa Biega pobiegł dobrze, a niektórzy nawet bardzo dobrze bo dostali nagrody od organizatorów za miejsce w swojej kategorii wiekowej: Renata Pędzik za zajęcie 10-ego miejsca i Ryszard Tasarek za zajęcie drugiego miejsca . Wszyscy pozostali otrzymali ładne pamiątkowe medale, zupę pomidorową i porządny zastrzyk endorfin. Ja dostałem jeszcze porządny ból nóg choć o tym nie marzyłem, ale na szczęście do poniedziałku przeszło. Po kolacji i małej pogawędce poszliśmy spać na udostępnionej przez organizatorów sali do ćwiczenia judo i rano wróciliśmy do Nysy.

Dla mnie był to pierwszy start w półmaratonie i pierwszy start dla Nysa Biega, więc podwójny debiut. Ogólnie podobało mi się i w przyszłym roku planuję znowu tam pojechać.

Wyniki:

Pałetko Marek 1:37:39 / 1:37:30, open 115/569, M-30 36/192

Dąbrowski Tomasz 1:38:29 / 1:38:20, open 123/569, M-40 35/113

Tasarek Ryszard 1:38:33 / 1:38:30, open 125/569, M-60 2/10

Kołodziej Tomasz 1:42:50 / 1:42:41, open 179/569, M-30 65/192

Kruk Tomasz 1:51:46 / 1:51:36, open 286/569, M-30 107/192

Pędzik Renata 2:02:50 / 2:02:42 open 401/569, K-40 10/21

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
 Foto: Tomasz Kołodziej Odsłon galerii: 17889 Obrazów: 19

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

O sześciu takich co Księżycowy Półmaraton przebiegli.

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega