HRONICKA DESITKA - FRYDEK MISTEK 03.11.2012 - ROK PÓZNIEJ

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Wtorek   26 Wrzesień 2017   05:43:01

 START Aktualności 2012 HRONICKA DESITKA - FRYDEK MISTEK 03.11.2012 - ROK PÓZNIEJ

HRONICKA DESITKA - FRYDEK MISTEK 03.11.2012 - ROK PÓZNIEJ

 Autor: Tomasz Kołodziej Poniedziałek,  05 Listopad 2012,  11:20 Odsłon: 6653 Drukuj 
HRONICKA DESITKA - FRYDEK MISTEK 03.11.2012 - ROK PÓZNIEJ

Kalendarz biegowy na rok 2012 był bardzo bogaty, w każdym miesiącu wiele ciekawych startów, ale 3.XI.2012 Frydek Mistek to klasyka biegów ulicznych i trudno się z tym nie zgodzić. Emocje towarzyszące temu biegowi są tak wielkie, że można "stracić głowę" i nie tylko! Kilka rzeczy pewnych: wspaniała pogoda, doborowe towarzystwo, "wesoły autobus", ciekawa trasa startowa, smaczny poczęstunek i przede wszystkim przepiękna koszulka techniczna, w tym roku zielona ( trzymać taką rzecz w rękach nawet tylko przez chwilę - bezcenne! ah... ) , ale po kolei...

O złocistych liściach nie będę pisał, bo to normalne w listopadzie, ale pragnę zaznaczyć, że jest to bieg z tradycjami skrzętnie pielęgnowanymi od momentu wyruszenia, aż do zakończenia dnia.

Tak więc w busie ( tak samo jak rok temu ) usiedliśmy na miejscach prawdopodobnego ukończenia biegu. W tym roku nie podaję gdzie kto siedział, ponieważ to się w ogóle nie sprawdziło. Tak na przyszłość, musimy weryfikować miejsca siedzące ( przede wszystkim te z przodu ), gdyż grozi nam utrata tak pięknej i długo pielęgnowanej tradycji!

Jako że, grupa osób jadących to ludzie odpowiedzialni i zdyscyplinowani, podróż odbyła się bez żadnych przeszkód czy też zakłóceń. W czasie jazdy odbyło się wiele ciekawych rozmów na różne tematy, najbardziej utkwiła mi w pamięci prelekcja na temat "orientacji"

( już myślałem, że nic mnie życiu nie zaskoczy - myliłem się! ).

Po przybyciu na miejsce tradycyjnie piękne czeskie słońce oraz lekki wiatr tak, że czuć było w powietrzu, że znów padną tu jakieś życiówki.

Po załatwieniu czynności związanych z zarejestrowaniem się do biegu, tradycyjnie poszliśmy dopingować młodszych kolegów. Hałas zdartych gardeł nie poszedł na marne, ponieważ odnotowaliśmy kilka znaczących sukcesów młodej kadry.

Ok. godz.15.00 start do biegu. Trasa, jak co roku, to trzy pętle po 3 km. Każda pętla to bieg ulicami miasta, trochę wzdłuż rzeki, następnie park, lekki podbieg i meta. Sam bieg to indywidualna strategia każdego zawodnika.

Teraz trochę liczb:

Emilka Dudek 53:59

Paweł Matner 31:40 - życiówka

Marek Pałetko 39:17

Kamil Kamiński 42:31

Rysiu Tasarek 43:37

Jarek Klecza 43:54

Tomek Kołodziej 43:54

Jarek Ciecieląg 46:26 - życiówka

Po biegu kąpiel, ciepły posiłek, regeneracja utraconych płynów, uroczystość wręczania nagród i losowanie fantów. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć piękny gest, który nie wszyscy zauważyli. Emilka przekazała swoją nagrodę ( piękną bajkę o syrence ) małej dziewczynce, za co w za mian otrzymała przepiękny uśmiech.

Szybkie zakupy w markecie i powrót do domu, ale nie na długo, bo za rok, jak Bóg da, tu wrócimy.....

kamil

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
 Foto: Tomasz Kołodziej Odsłon galerii: 33879 Obrazów: 23

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

HRONICKA DESITKA - FRYDEK MISTEK 03.11.2012 - ROK PÓZNIEJ

Copyright © 01-01-2009 Hinosz!