33.Bieg Gwarków - 29.01.2012r.

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Poniedziałek   23 Lipiec 2018   09:47:02

 START Aktualności 2012 33.Bieg Gwarków - 29.01.2012r.

33.Bieg Gwarków - 29.01.2012r.

 Autor: Tomasz Kołodziej Poniedziałek,  05 Marzec 2012,  10:26 Odsłon: 3222 Drukuj 
33.Bieg Gwarków - 29.01.2012r.
33.Bieg Gwarków - 29.01.2012r.

Od mojego zeszłorocznego debiutu w masowym biegu ulicznym minęło jakieś 7 miesięcy. Zwiedziłam kilka tras biegowych - jedne miło wspominam, o innych raczej nie powtórzę.

Skoro spadł śnieg i "nadejszla" zima, to i "nastala" pora na drugi debiut - tym razem pomysł dotyczył 33. Biegu Gwarków. U stóp Waligóry i Klina, w okolicy schroniska "Andrzejówka" w Rybnicy Leśnej, spotkali się miłośnicy nart biegowych. Biegacze, kolarze, biathloniści i amatorzy ruchu wszelakiego przypięli do butów biegówki, założyli kije na dłonie i pomknęli - jedni na 10km, inni na 20km, techniką klasyczną czy też z "łyżwy".

Po godz. 11 ustawiliśmy się w wyznaczonych sektorach. Kolejno "puszczali" na trasy 20 i 10 km - "klasyków" w stronę Klina, "dowolnych" na Waligórę. Z powodu niepewnych umiejętności ulokowałam się gdzieś pod koniec stawki, żeby nie dać się zadeptać tłumowi. I teraz wiem, że to był błąd. Po 200 m rozpoczął się pierwszy podbieg, a raczej... podejście, gdyż w korku nie dało się szybko przebierać nogami. Potem kolejne wzniesienie i stracone minuty na czekanie w kolejce z powodu bardzo wąskiej trasy, omijanie "wywrotowców" i tych troszkę wolniejszych. Po ujrzeniu tabliczki 3 km skończyły się wyczerpujące podjazdy. Dalej trasa prowadziła w miarę łagodnie po wzgórzu, aby zakończyć się pięknym zjazdem 800m przed końcem każdej z dwóch pętli o dł. 5km.

Przeżycia - niepowtarzalne (miałam dziwne uczucie przewietrzenia najmniejszego pęcherzyka płucnego); doświadczenia - niocenione, oby procentowały w tym sezonie; widoki - przepiękne, zwłaszcza, że uroku śnieżnemu krajobrazowi dodawało iskrzące przez mróz słońce; wspomnienia - bezcenne - poznanie historii sportu wałbrzyskiego, pana Józefa Żuka , który pierwszy swój maraton przebiegł w wieku 45 lat i biega do dziś, a ma 79 wiosen (za dużo by o nim pisać - dlatego odsyłam pod adres polskabiega.sport.pl/polskabiega/2029020,115409,11063461.html.

Serdeczne podziękowania dla wesołej ekipy kolarsko-biegaczej z Victorii Głuchołazy (Jurka Stawińskiego i drużyny oraz Kasi z Prudnika) za wspólną podróż, rozgrzewkę i ...w ogóle za wszystko. Chłopaki, nie obraźcie się, jak moooocniej podziękuję Basi Sosińskiej - kolarce maratonce rodem z Nysy, z którą spędzam trochę czasu na dyskusjach o zmaganiach na sportowych arenach . Dodam, że Basia dołożyła wszystkim babkom w mojej kategorii i z czasem 57 min. wywalczyła pierwsze miejsce (56. w open).

Łyk statystyki:

Liczba wszystkich uczestników: 497 +dzieci (tylu naliczyłam, organizator podał 686 - patrz link powyżej)

20km CT - 116, 20km FT - 70

10 km CT - 209 (wśród nich ja), 10 km FT - 68

5km FT - 34

Moje osiągnięcie: 2 niegroźne upadki, czas 1h 9min 48s (miejsce open 130/209, w kategorii wiekowej- 5/10, wśród kobitek 18/42).

W przyszłym roku celuję w 20km, kto ze mną?

edu.

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

33.Bieg Gwarków - 29.01.2012r.

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega