Bratislava Marathon 01.04.2012.

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Niedziela   23 Wrzesień 2018   16:46:39

 START Aktualności 2012 Bratislava Marathon 01.04.2012.

Bratislava Marathon 01.04.2012.

 Autor: Tomasz Kołodziej Czwartek,  05 Kwiecień 2012,  10:32 Odsłon: 3473 Drukuj 
Bratislava Marathon 01.04.2012.

Dnia 1 kwietnia 2012 r. stolica Słowacji stała się przystankiem dla biegaczy chcących sprawdzić się na trasie wiodącej ulicami Bratysławy. Chętni mogli zmierzyć się w trzech głównych biegach: maratonie, półmaratonie i sztafecie o dystansie półmaratonu.

Do Bratysławy przybyliśmy na dzień przed startem. Po zameldowaniu się w hotelu (wygodny, blisko centrum i niedrogi), wraz z grupą naszych kibiców udaliśmy się na rekonesans miasta. Po odebraniu pakietów startowych przyszedł czas na podziwianie ciekawej architektury oraz innych "przybytków" kultury.

Trasa biegu obejmowała 2 pętle, została poprowadzona dwoma mostami nad Dunajem i w części przez zabytkową dzielnicę miasta. Aura nie rozpieszczała biegaczy. Silny wiatr i padający chwilami śnieg, bardzo utrudniał poruszanie się naprzód. Na starcie było tłoczno, ponieważ wszyscy startowali o 10 godzinie. Ostatnie odliczane sekundy i ruszyliśmy. Przez pierwszych kilka kilometrów bieg odbywał się w dużej grupie, co pozwalało skrywać się przed silnym wiatrem za plecami innych biegaczy. Tak minęła pierwsza pętla maratonu. Po wbiegnięciu na drugie okrążenie (półmaratończycy zakończyli bieg) musiałem już samodzielnie walczyć z siłami natury.

Po pierwszej pętli byłem dobrej myśli, czułem się bardzo dobrze, a czas 1h59" i trochę sekund dawał nadzieję na niezły wynik na mecie. Jednak podskórnie czułem, że tak dobrze nie będzie do końca i po 35 km nastąpił gwałtowny spadek sił i zaczęło się odliczanie końcowych kilometrów. Najgorzej było na ostatnich 3 kilometrach, gdy z trudem zmuszając nogi do biegu spożywałem ostatniego żelka. Wiedziałem też, że po zaprzestaniu biegu trudno byłoby ruszyć z miejsca. Mimo ogromnego zmęczenia radość z dotarcia do mety była ogromna, a wynik bardziej niż zadowalający. Organizacja imprezy była na dobrym poziomie, jednak nie odbyło się bez wpadek np.: przy jednym z wodopojów na trasie ustawiła się kolejka biegaczy, ponieważ nie przygotowano odpowiedniej ilości kubków z napojami, także wzięcie prysznica (znajdował się w namiocie) po biegu w temperaturze bliskiej zera przy braku ciepłej wody musiało być wyczynem heroicznym. Największą liczbę przyciągnął półmaraton, który ukończyło 1968 biegaczy. W sztafecie wzięło udział 295 czteroosobowych drużyn, a ostatni maratończyk ukończył bieg na miejscu 588.

Wyniki maratończyków z Nysy:

1. Renata Pędzik - 4:16:11 - msc open 460; msc w kat.: 10,

2. Jarosław Klecza - 4:14:09 - msc open 450; msc w kat.: 143,

3. Wojciech Grubiak - 4:01:19 - msc open 393; msc w kat.: 182.

Wyniki w półmaratonie reprezentacji "zarządu" Nysa Biega:

1. Ryszard Tasarek - 1:39:17 - msc open 378; msc w kat.: 4,

2. Tomasz Kołodziej - 1:56:03 - msc open 1168; msc w kat.: 777.

Wojtek Grubiak

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

Bratislava Marathon 01.04.2012.

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega