I Półmaraton Henrykowski - Henryków - 11.08.2012 r.

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Piątek   16 Listopad 2018   06:46:15

 START Aktualności 2012 I Półmaraton Henrykowski - Henryków - 11.08.2012 r.

I Półmaraton Henrykowski - Henryków - 11.08.2012 r.

 Autor: Tomasz Kołodziej Poniedziałek,  20 Sierpień 2012,  11:04 Odsłon: 3816 Drukuj 
I Półmaraton Henrykowski - Henryków - 11.08.2012 r.

... czyli rys-tas donosi:

Pierwsza edycja ulicznego biegu masowego budzi, przeważnie, spore zaciekawienie. Dobrze, jeśli można dotrzeć do podstawowych informacji o przygotowywanym biegu. W przypadku I Półmaratonu Henrykowskiego od kilku już miesięcy prowadzona była i jest strona internetowa (www.biegihenrykowskie.pl) , gdzie dostępne są niezbędne informacje. Siłą rzeczy, będzie więc, trochę porównań z innymi biegami.

"Struktura" organizatora podobna do Dobrodzieńskiej Dychy - to znaczy bardzo autorska. Organizatorem jest Arkadiusz Trojan przy wsparciu Gminy Ziębice i Klasztoru Księgi Henrykowskiej. Biuro zawodów i zaplecze mieściło się w miejscowym zespole szkół (podstawowa i gimnazjum), start zlokalizowany w odległości około 2 km od biura (przy stacji kolejowej), metę zaś usytuowano w parku przyklasztornym, czyli około 0,5 km od biura, a około 1,5 km od startu. Ten układ "mapy imprezy" bardzo przypomina układ z Pólmarotonu Kietrz-Rohov. Trasa bardzo podobna do Półmaratonu Ślężańskiego. Trasa bardzo ciekawa krajoznawczo, ale trudna, bo sporo podbiegów (w tym główny podbieg o długości około 4 km z różnicą poziomów około 150 m), nawierzchnia asfaltowa mocno "zdegradowana", długi, mniej więcej, kilometrowy odcinek "nieregularnej" kostki kamiennej i kolejny kilometrowy odcinek nawierzchni szutrowej. W mojej ocenie, biorąc pod uwagę nawierzchnię, trasa Półmaratonu Henrykowskiego jest trudniejsza od Ślężańskiego czy też Kietrz-Rohov. Tu mała porada "na przeszłość" - najlepiej sprawdzą się buty crossowe.

Jak na pierwszą edycję organizacja bardzo sprawna. W biurze zawodów wydawanie numerów bez zbędnego oczekiwania, ciekawostką było otrzymanie dwóch numerów: jeden "startowy" z czipem, drugi pamiątkowy z imieniem i nazwiskiem. Każdy z biegaczy otrzymał też mapę turystyczną regionu Ziębic. Trasa bardzo dobrze zabezpieczona i oznakowana (każdy kilometr, a dodatkowa informacja o punktach w wodą i kurtynach wodnych - rozmieszczonych co kilka kilometrów). Na mecie solidny i ciekawy pamiątkowy medal oraz banan i baton, zaserwowano też smaczny posiłek.

Dopisała pogoda (oczywiście mam na myśli pogodę dla biegaczy). Co prawda w trakcie podróży (razem z Jarkiem Kleczą) z Nysy do Henrykowa lało, później trochę padało, tuż przed startem przestało. Temperatura około 15 stopni, lekki wiaterek. Już na miejscu spotkaliśmy Jurka Słobodziana oraz Krzyśka Janika. Szczególnie Krzysiek tryskał humorem proponując mi wspólny bieg. Moja zdziwiona mina wystarczyła chyba za odpowiedź. Może kiedyś, tak za 20 lat, skorzystam - może przyda się medyk do przytrzymywania pojemnika z kroplówką na trasie i przeprowadzenia reanimacji na mecie, ale na razie walczę sam...

Ciekawa przygoda związana ze startem przytrafiła się mi i Jarkowi. Otóż, zamiast przytruchtać te marne 2 kilometry ze szkoły na linię startu, skorzystaliśmy z przewozu autobusem. Dotarliśmy czasowo "na styk", wysiadamy na końcu, gdzieś tak ze100 metrów od bramy startowej, rozglądamy się, a tu nagle głuchy cichy wystrzał, ludzie zaczęli powoli przemieszczać się w kierunku startu, to my też... Okazało się, że bieg się rozpoczął. Wąska, droga uniemożliwiała wyprzedzanie, tak do pierwszego kilometra, "w plecy" mieliśmy pewnie około 1,5 minuty...

Skoro był start, to była i meta, na której zameldowało się 441 osób w tym nasza czwórka NysaBiegaczy w "nieprzypadkowej" kolejności:

11 msc Krzysztof Janik - 1:21:59 (w półmaratońskim debiucie), 2 msc w kat. M20

64 msc Jerzy Słobodzian - 1:33:08, 14 msc w kat. M40

97 msc Ryszard Tasarek - 1:38:04, 4 msc w kat. M60

103 msc Jarosław Klecza - 1:39:13, 21 msc w kat M40

Zupełnym hitem imprezy było losowanie nagród. Jak mi powiedział Arek Trojan (główny organizator i dyrektor biegu) uzbierali tego około 100 "pozycji". Wszyscy NysaBiegacze zostali wywołani po odbiór nagród. Jako ciekawostkę dodam, że ciężar nagród (waga) był odpowiedni do wieku, to znaczy Krzysiek dostał nagrodę najlżejszą, a ja najcięższą...

Podsumowując mogę tylko stwierdzić, że kolejne edycje Półmaratonu Henrykowskiego obstawiam obowiązkowo (wykluczam tylko dojazd na start autobusem...).

Ostateczne podsumowanie imprezy nastąpiło, jak zwykle w......(wiadomo;))

1
2
3
4
5
 Foto: Tomasz Kołodziej Odsłon galerii: 6841 Obrazów: 7

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

I Półmaraton Henrykowski - Henryków - 11.08.2012 r.

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega