35. PZU Maraton Warszawski - 29 września 2013 roku ... czyli ...

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Sobota   16 Grudzień 2017   23:38:39

 START Aktualności 2013 35. PZU Maraton Warszawski - 29 września 2013 roku ... czyli dalszy ciąg historyjki pt. "ja i maraton" - prawdziwa historia

35. PZU Maraton Warszawski - 29 września 2013 roku ... czyli dalszy ciąg historyjki pt. "ja i maraton" - prawdziwa historia

 Autor: Ryszard Tasarek Środa,  02 Październik 2013,  22:00 Odsłon: 2595 Drukuj 
35. PZU Maraton Warszawski - 29 września 2013 roku ... czyli ...

W niedzielę 29 września 2013 roku w Warszawie odbyło się największe (historycznie) sportowe święto biegowe w Polsce - 35. PZU Maraton Warszawski, a także towarzyszący bieg na 5 kilometrów, maraton rolek i hand-bike. Maraton Warszawski ukończyło 8506 osób z kilkudziesięciu krajów - to rekord frekwencji w biegach maratońskich w Polsce (ubiegłoroczny rekord też z Warszawy to 6796 osób na mecie).

Program tegorocznego Maratonu Warszawskiego był niezwykle bogaty, jak przystało na jubileuszową edycję tego biegu maratońskiego. Rywalizacja rozpoczęła się już w sobotę w południe Maratonem na rolkach. Po południu odbyły się wyścigi na dystansie maratońskim wózków sportowych typu hand-bike. Tego samego dnia na Stadionie Narodowym odbywały się seminaria biegowe. Przez trzy dni miały miejsce targi sportowe - Expo Sport&Fitness z bardzo szeroką ofertą sprzętu, odzieży, odżywek i gadżetów sportowych.

Start Maratonu miał miejsce z obu jezdni mostu Poniatowskiego, trasa prowadziła najciekawszymi ulicami Warszawy. W trakcie biegu mijaliśmy dziesiątki zabytków i ważnych stołecznych obiektów, m.in.: Stadion Narodowy, Muzeum Narodowe, Pałac Kultury i otaczające go wieżowce, Grób Nieznanego Żołnierza, Teatr Wielki, Krakowskie Przedmieście, Zamek Królewski, Kolumna Zygmunta III, pomnik Powstania Warszawskiego, Pałac Krasińskich, budynek Sądu Najwyższego, Park Fontann na Podzamczu, Łazienki Królewskie, Świątynia Opatrzności Bożej. Na trasie koncertowało kilkanaście zespołów muzycznych: m. in. na Moście Poniatowskiego od strony Ronda Waszyngtona zagrali bębniarze, w tunelu na Wisłostradzie śpiewał jeden z najlepszych chórów w Polsce, a na rondzie de Gaulle’a wystąpiło uwielbiane przez biegaczy Pogotowie Energetyczne. Szczególny mocny doping był na ulicy KEN, gdzie władze dzielnicy przygotowały Ursynowską Strefę Kibicowania oraz w Wilanowie - na Alei Rzeczypospolitej. Meta biegu znajdowała się na najnowocześniejszej arenie sportowej w kraju - Stadionie Narodowym.

Pakiet startowy ciekawy, m. in.: oryginalna koszulka techniczna, sznurowany worek na plecy, czapeczka biegowa, informator dla uczestnika, specjalne wydanie czasopisma "Bieganie", izotonik, a za metą oryginalny medal, napoje, jabłka i danie z makaronem w roli głównej.

Zwycięzcą 35. PZU Maratonu Warszawskiego został Yared Shegumo (Polska, urodzony w Etiopii), który uzyskał bardzo dobry czas 2:10:34, zdobył też nagrodę specjalną - samochód Renault Kaptur.

Wśród kobiet pierwsze miejsce zajęła Goitetom Haftu Teshema (Etopia) z czasem 2:29:32.

Wyniki NysaBiegaczy:

Renata Pędzik - czas 3:58:41 (rekord życiowy, rekord w kategorii weteran Nysa Biega) !!!, miejsce open brutto 4159, 220 miejsce netto wśród kobiet

Ryszard Tasarek - czas 3:34:58 (rekord życiowy), miejsce open brutto 1497, w kategorii wiekowej 12/167

Paweł Żak - czas 3:58:39 (rekord życiowy), miejsce open brutto 4146

Piotr Osuch - czas 4:08:54 (debiut, więc rekord życiowy), miejsce open brutto 4541

Bartosz Kamiński - czas 4:39:38, Miejsce open brutto 7079

Maratończykom sprzyjała pogoda - rano chłodno (trochę poniżej 10 stopni, mglisto), później temperatura około 13-14 kresek i trochę słońca, trochę chmur - w mojej ocenie optymalna.

To tyle jako sprawozdawca. Teraz parę słów od siebie. Dwa dni spędzone (w towarzystwie żony) w Warszawie obfitowały w wiele atrakcji i wrażeń. W sobotę był czas na zwiedzanie Stadionu Narodowego, w tym targów sportowych oraz wycieczkę po centrum Stolicy. Niedziela podporządkowana była maratonowi. To mój szósty bieg na tym dystansie, procentują doświadczenia. Jest stały postęp i mimo, że nie wszystko poszło idealnie jak zakładałem (między innymi nastawiałem się na utrzymanie tempa również w 4 "ćwiartce" dystansu) to z dyspozycji na trasie, samopoczucia na ostatnich 2-3 km, osiągniętego czasu jestem bardzo zadowolony. W tej sytuacji już w kilka chwil po minięciu mety odwołałem sobie dane przyrzeczenie z trasy (tak między 34 a 38 kilometrem "mówiłem" do siebie: "biegnij!, nie zwalniaj!, jeszcze tylko trochę się pomęcz!, to Twój ostatni maraton!) i... już myślę o kolejnym, siódmym i... wiem, jakie :drobiazgi trzeba poprawić...

Wrażenia ogólne - impreza na najwyższym (myślę, europejskim) poziomie pod względem wielkości, jakości, rozmachu, organizacyjnej sprawności. To warto przeżyć...

1
2
3
4
 Foto: Tomasz Kołodziej Odsłon galerii: 4578 Obrazów: 4

KOMENTARZE

 mirwie
 02-10-2013 (23:21)
Super impreza, i super wyniki. Gratulacje
 mirwie
 02-10-2013 (23:21)
Super impreza, i super wyniki. Gratulacje
 Sandra
 03-10-2013 (10:44)
Gratulacje z okazji nowych zyciówek i zyciówek :)
 złoty
 03-10-2013 (12:35)
Super !!! gratulacje za świetne wyniki !!!
 Marecki
 03-10-2013 (18:35)
Gratulacje!!!

DODAJ KOMENTARZ

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

35. PZU Maraton Warszawski - 29 września 2013 roku ... czyli dalszy ciąg historyjki pt. "ja i maraton" - prawdziwa historia

Copyright © 01-01-2009 Hinosz!