4. PKO Nocny Wrocław Półmaraton - 18 czerwiec 2016 rok

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Czwartek   24 Maj 2018   04:30:16

 START Aktualności 2016 4. PKO Nocny Wrocław Półmaraton - 18 czerwiec 2016 rok

4. PKO Nocny Wrocław Półmaraton - 18 czerwiec 2016 rok

 Autor: Jarosław Ciecieląg Wtorek,  28 Czerwiec 2016,  22:40 Odsłon: 1253 Drukuj 
4. PKO Nocny Wrocław Półmaraton - 18 czerwiec 2016 rok

Środek sezonu trwa, forma jest lub nie ma. Można ją było sprawdzić tydzień wcześniej w Biegu Nyskim. W pochmurne sobotnie popołudnie zorganizowana grupa Nysabiegaczy oraz kibice wyruszyła na 4. Nocny Półmaraton Wrocław. Pojechaliśmy na dwa auta. Rysiu natomiast wyruszył wcześniej, aby przetestować trasę i znaleźć jej słabe i mocne punkty .Do celu dojechaliśmy wszyscy bez problemu, zaparkowaliśmy blisko miejsca startu. Biuro zawodów znajdowało się w hali wielofunkcyjnej AWF Wrocław ,w której bardzo sprawnie bez kolejek odebraliśmy pakiety startowe. W pakiecie koszulka dobrego gatunku, izotonik, batonik i dietetyczne chrupki kukurydziane oraz ulotki. Potem dla zabicia czasu krótkie zwiedzanie Targów Sport Expo - kiermaszu akcesorii sportowych i powrót na parking w celu przygotowania się do biegu.

Czas się dłużył co niektóre panie zgłodniały, ale byłem przygotowany na małe co nie co i wyskoczyłem z blachą szarlotki, którą upiekła moja Ola. Kochanie dziękuję Ci za ten smakołyk, który miał być nagrodą na zakończenie biegu. Jednak koleżanki natychmiast bez wyjątku przystąpiły do degustacji i koledzy zresztą też. Byłem zdziwiony, że i trener bez skrupułów szarpnął największy kawałek a zegar tykał i do startu pozostało niecałe 3 godziny. Ja się odsunąłem-wzdrygnąłem. Spytałem się czy tak można przed biegiem ładować węglowodany odpowiedź trenera była natychmiastowa: NAWET TRZEBA. Z obawą, ale ze smakiem skonsumowałem ciacho. Jak się później okazało- kolejny raz mnie zaskoczył swoją propozycją i miał rację.

Przed startem, który odbył się o godzinie 22:00 i w czasie biegu można było posłuchać dźwięków muzyki klasycznej. Każdy miał założone jakieś cele i strategie do zrealizowania. W półmaratonie wystartowało około 9400 biegaczy. Na początku na trasie było bardzo tłoczno, ale z kilometra na kilometr grupa się rozciągnęła. Na trasie licznie dopisali kibice. Co jakiś czas znajdowały się punkty odżywiania i nawadniania. Wrocław o tej godzinie był bardzo ładnie oświetlony. Trasa bardzo szybka bez podbiegów z certyfikatem AIMS. Pogoda świetna około 17 stopni, odświeżona wcześniejszymi opadami w sam raz na ,,bicie życiówek". Ktoś kto chciał osiągnąć dobry wynik to mógł się spocić. Ogólnie jestem zadowolony z biegu. Zacząłem wolno ale zdecydowanie. Lepiej mi się biegło drugą połowę. Ostatnie metry przy dopingu zgromadzonych kibiców oraz głośnych okrzyków dziewczyn Sylwii, Oli i Uli wręcz pofrunąłem do mety. Co niektórzy porobili życiówki i dobre wyniki. Najlepiej mi się podoba wynik naszego WODZA i mojego trenera. Zabrakło mu 3 sekundy, żeby zrobić życiówkę. Myślałem, że nie ma sił, ale on lubi bawić się tymi sekundami czy to w maratonie, czy w półmaratonie. Najlepiej mu to wychodzi na dużych imprezach. Pokazał, że wynik nie jest najważniejszy, ale zabawa. Ja też chciałbym się tak zabawić sekundami. Po biegu na mecie czekał na nas medal, izotonik i folia oraz gorące powitanie kibiców. Organizator zapewnił prysznice, napoje i posiłek regeneracyjny. Na koniec jeszcze tylko wzmianka, że do półmaratonu zgłosiło się 12137 uczestników, wystartowało 9398 a ukończyło 9356.W związku z bardzo dużym zainteresowaniem biegiem organizator przewiduje na przyszły rok zwiększyć limit do 15000 biegaczy.

Po dłuższej chwili odpoczynku ruszyliśmy do domu. W drodze powrotnej na trasie próbowaliśmy się nawodnić, ale pora 2 rano wskazywała na lokale zamknięte, więc pozostał nam tylko Orlen na zatankowanie oktanu. Podsumowując: wyjazd był udany można polecić jako stałą imprezę w kalendarzu biegaczy z małym wyjątkiem-nie jedna blacha szarlotki a dwie. Trenerze dziękuję za przygotowanie treningowe co zaowocowało kolejna życiówką.

Czas na wyniki:

KOŁODZIEJ TOMASZ NYSA 01:22:05    no prawie ciut ciut

WIĘCKIEWICZ MIROSŁAW 01:25:53 rekord życiowy 

CIECIELĄG JAROSŁAW 01:31:42 rekord życiowy 

OSUCH PIOTR 01:37:47

TASAREK RYSZARD NYSA 01:39:00

ZYBURA PAWEŁ 01:45:19

STACHURA BEATA 01:51:33

DUMAŃSKI ADAM 01:51:36

HNATÓW MARZENA 02:01:02

DUDEK EMILIA 02:08:24

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
 Odsłon galerii: 6749 Obrazów: 20

KOMENTARZE

 Artur
 03-07-2016 (19:19)
Wielkie gratulacje dla Jarka!!!
Chyba na drugi rok złamię swoją zasadę i przebiegnę dystans większy od dziesiątki, po to, żeby oglądać plecy mistrza.
Daj znać w którym biegu mam się stawić na starcie...?
 strażak
 05-07-2016 (18:11)
Dzięki Artur.Nie wiem o jakiego Ci mistrza chodzi bo ja się za takiego nie uważam :) A co do startów w półmaratonach zadzwoń do Koła on Ci wyznaczy termin i trasę-to dobry fachowiec i ustawi nas razem przynajmniej na starcie.A potem niech się dzieje co chce.(28 sierpnia biegnę półmaraton w Raciborzu)
 Artur
 06-07-2016 (20:30)
W tym roku mam w planie jeszcze jeden start w Głuchołazach.
Na drugi rok sobie przebiegniemy półmaraton, ale daj mi szanse na przygotowanie się, bo tak z marszu to zrobię sobie krzywdę. Muszę zimą pobiegać dłuższe odcinki, przynajmniej raz lub dwa razy w tygodniu do 2 godzin biegu ciągłego. Po takim przygotowaniu będzie przyjemność pościgania się na serio.
Przygotuj się na rywalizację, bo ja nie odpuszczę.

DODAJ KOMENTARZ

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

4. PKO Nocny Wrocław Półmaraton - 18 czerwiec 2016 rok

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega