Bieg Granią Tart

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Niedziela   19 Listopad 2017   07:53:12

 START Aktualności 2017 Bieg Granią Tart

Bieg Granią Tart

 Autor: Wojciech Grubiak Niedziela,  03 Wrzesień 2017,  20:19 Odsłon: 346 Drukuj 
Bieg Granią Tart

19 sierpnia 2017 r. w Zakopanem spotkali się ci szczęśliwcy, którzy w drodze losowania zostali wyłonieni do udziału w Biegu ultra Granią Tatr. Do mnie także uśmiechnęło się szczęście, więc mogłem, razem z 349 innymi osobami, sponiewierać się na dystansie 71 km z sumą przewyższeń +5000 m. Zbiórka zawodników o 2.30, przejazd autokarem do Doliny Chochołowskiej na miejsce startu i nerwowe oczekiwanie na odliczanie. Przed wejściem do strefy startu jeszcze kontrola sprzętu obowiązkowego. Organizatorzy, na odprawie przed zawodami, dołożyli jeszcze do obowiązkowego wyposażenia kurtkę przeciwdeszczową (o tak, przydała się!) i długie spodnie (gdyby spadł śnieg, to by się przydały). Myśli z pewnością, nie tylko moje, cały czas krążyły wokół tego, czy dam radę tej trasie. Na starcie zgromadziła się śmietanka zawodników biegów górskich m.in.: Magda Łączak, Bartosz Gorczyca, Robert Faron. Zresztą wśród zawodników nie było osób przypadkowych - warunkiem kwalifikacji było uzyskanie punktów podczas ultramaratonów górskich.

Oczekiwanie na start... i kilka minut po 4-tej ruszyliśmy. Pierwsza część trasy poprowadzona szczytami Tatr Zachodnich do schroniska Ornak, gdzie był punkt żywieniowy, na pierwszy rzut oka wydawała się niezbyt trudna. Przebyte 26 km z przewyższeniem +2040 m jednak dało mi się we znaki. Dodatkową uciążliwością wysoko w górach był wiatr o prędkości do 80 km/h. Momentami trudno było ustać. Po szybkim skorzystaniu z bufetu na Ornaku zaczęło się żmudne podejście na Ciemniaka, ponad tysiąc metrów w pionie. Spotykani na trasie biegacze obeznani z trasą twierdzili, że potem już z "górki". Ale nie było to ostatnie mordercze podejście. Po osiągnięciu Ciemniaka (2096 m n.p.m.) rozpoczął się dla mnie najprzyjemniejszy moment biegu. Trasa poprowadzona czerwonym szlakiem, aż pod Kasprowy Wierch, obfitowała w przepiękne widoki, chociaż cały czas trzeba było uważać na trudną ścieżkę, turystów i innych zawodników (wyprzedających i wyprzedzanych). Z Kasprowego, przy dopingu licznych turystów-kibiców, zbieg do schroniska Murowaniec był tym, co zostaje w pamięci na długo. Przy schronisku był drugi punkt żywieniowy. Tutaj też czekał mój support i osobiści kibice: Agnieszka, Izabela i Karol. To był już czterdziesty drugi kilometr trasy i pokonanie 3260 m w pionie. Pozostało już tylko 29 km, ale to była najtrudniejsza część trasy. Ostre podejście pod przełęcz Krzyżne już podczas deszczu z przemoczonymi butami bardzo mnie spowolniło. Kilka niegroźnych upadków, gdy próbowałem zbiegać z Krzyżnego na dobre powstrzymało mnie z chęci pokonania tej części trasy biegiem. Chlupoczące buty to zmora biegaczy, na szczęście moim stopom to nie zaszkodziło, lecz na pewno mnie spowolniło. Ostatnie kilometry nie okazały się łatwe: długie podejście z Wodogrzmotów Mickiewicza na Polanę Waksmundzką to ponad 400 metrów w pionie. Myśl, że do mety zostało "tylko" 15 km pozwalało mi wierzyć w ukończenie tego niezwykle wymagającego biegu. W strugach deszczu pokonałem linię mety z czasem lepszym niż wcześniej zakładałem. I żyli długo i szczęśliwie...

Bardzo polecam ten bieg wszystkim góralom i ultrasom zarazem. Pod względem organizacyjnym bieg był doskonale przygotowany. Wyznaczenie trasy było bez zarzutu. Sędziowie na trasie wskazywali kierunek biegu a ich doping dosłownie dodawał skrzydeł. Punkty żywieniowe all inclussive: owoce, izotoniki, cola, kanapki, ciasta, żele, zupę . Pakiet startowy standardowy, ale za to na mecie czekał na finiszerów bardzo dobry plecak biegowy Dynafit.

Jeszcze raz zachęcam miłośników biegów górskich do udziału w kolejnej edycji tego biegu w 2019 r., wielkie emocje i niezapomniane wrażenia gwarantowane.

Mój wynik: 15h 38 ' 58", msc. - 155, kat. (40-59) - 59.

1
2
3
4
5
6
7
8
 Odsłon galerii: 592 Obrazów: 8

KOMENTARZE

 edu
 03-09-2017 (21:40)
Nasz bohater! Gratulacje!
 rys-tas
 03-09-2017 (21:49)
Serdecznie gratuluję wyczynu!
 mp
 05-09-2017 (21:16)
Brawo Wojtek. To chyba było gorsze niż nasza wspólna sudecka setka ze względu na przewyższenia.
 Lena
 06-09-2017 (12:45)
Brawo !!! 💪👍I zazdroszczę 😎
 strażak
 08-09-2017 (21:15)
Gratuluję super wynik i jednocześnie zazdroszczę :)

DODAJ KOMENTARZ

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

Bieg Granią Tart

Copyright © 01-01-2009 Hinosz!