Bieg na Jawornik 2013

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Piątek   16 Listopad 2018   07:09:53

 START Aktualności 2013 Bieg na Jawornik 2013

Bieg na Jawornik 2013

 Autor: Michał Złotowski Wtorek,  16 Lipiec 2013,  23:30 Odsłon: 3662 Drukuj 
Bieg na Jawornik 2013

Halo! Halo! Czy może ktoś mi włączyć światło?! Do chol..y! jak mam pisać w takiej ciemnicy?!

Światło! proszę mi włączyć światło ... ale to już! Co to za zabawy !?

hm ... a czy zapłaciłem poprzedni rachunek za prąd?

Czyli bieg górski pt.

Bieg na Jawornik 2013

Każdy dzień, w którym wybieram się pobiegać w góry jest dla mnie wyjątkowy. Tak samo 13 lipca 2013 był wyśmienity i to mimo kompletnie nieudanego startu na krótkim dystansie i przykrych doświadczeń. 13 lipca tego roku był dniem wyśmienitym z paru przyczyn. Pierwszą z nich było to, że niektórzy z członków Nysa Biega obrali kurs na Złoty Stok, by tam pobiegać na zawodach na krótkim lub długim dystansie biegu górskiego. Drugą przyczyną, że byłem bardzo zadowolony z 13 lipca było to, że każdy z tych biegaczy wrócił z dużą dawką pozytywnej energii, którą czerpie się z wysiłku oddanego górskiej trasie. Trzecia przyczyna była taka, że paru biegaczy jest bardzo zainteresowanych bieganiem po górach i może powstanie większa grupa gotowa na wspólne wyjazdy. Ale czwartą, najważniejszą zaletą tego dnia było, że wszyscy wrócili cało i zdrowo do swoich domów. Pełni wiary

w następne bieganie po górach, mogą spokojnie przystąpić do celebrowania dnia powszedniego.

Niektórzy z biegaczy Nysa Biega to już doświadczeni "górale", a niektórzy skorzystali z tego pierwszego kontaktu z biegiem górskim i mam nadzieje, że będzie to prawdziwa miłość, taka dozgonna i odwzajemniona.

Biegi górskie nie posiadają swoistego atestu. Nie da się przeprowadzić jako takiej normalizacji biegu w terenie górskim. Każdy bieg jest inny, a czasy zawodników można porównywać i poprawiać właściwie tylko w odniesieniu do przebytej wcześniej, dokładnie tej samej trasy. Zawody w Złotym Stoku odbyły się w konwencji anglosaskiej. Czyli takiej gdzie mamy do czynienia z (o zgrozo;)! zbiegami. Czyli czymś czego większość biegaczy się wystrzega;). A ten kto ma opanowany zbieg lepiej, najczęściej jest na mecie szybciej;) Z biegiem pod górę, a także zbiegiem z niej mieliśmy do czynienia na dwóch proponowanych dystansach: głównym tj. 21km i krótkim 5,8km. Bieg główny którego najwyższy punkt to Jawornik Wielki (872m n.p.m.), oferuje łagodne ale dość długie i wyczerpujące podbiegi. Pokonanie tego dystansu w tempie "na zawody" dostarcza biegaczom zazwyczaj sporo emocji i tętna w górnych rejestrach;). Zaś zbiegi to czysta poezja. Ten kto trochę poświęcił w treningu miejsca na zbiegi, zapewne pewniej czuł się na Jaworniku. Nieliczne przerwy na odsapnięcie i "schłodzenie kolan" sprawiają, że zbieg ten może dostarczyć wielu niezapomnianych przeżyć ;) tylko trzeba go przeżyć ;). Myślę, że trasa jest wyjątkowo udana i należy do średnich pod względem trudności tras w tej okolicy. Trasa biegu 5,8km oferuje ciągły i łagodny podbieg o różnicy wzniesień ok. 130m i szykowny zbieg, którego najniższy punkt znajdziemy ponownie na rynku Złotego Stoku. Trasa bardzo szybka. W skali trudności okolicznych ścieżek uważam ją za łatwą, bardzo urokliwą i udaną.

Myślę, że za organizację i przebieg samych zawodów należy się duży plus. Nawet niedogodności związane z obecnością tylko jednego toi-toia wydają się do przeżycia. Tym bardziej, że po paru chwilach wraz z popytem urosła też podaż i organizator dostawił jeszcze jeden oczekiwany kibelek. Konferansjer moim zdaniem był pierwszoligowy, nagrody wydawały się bardzo fajne, jedzenie dobre, a piwko zimne. No może to, że musieliśmy powędrować na sam dworzec PKS żeby napić się kawy było pewnym niedociągnięciem. Ale tych parę rzeczy zostało zauważonych, zatem miejmy nadzieję, że przyszłoroczna edycja Biegu na Jawornik będzie jeszcze lepsza.

Halo, co jest?! Kto mi znowu wyłączył światło?! Przecież jeszcze nie podałem wyników. O mateńko ... proooszę włączyć światło! Ale to już ... znowu te harce sobie urządzają !!!

Uwaga, uwaga bieganie w górach (ale i nie tylko:) również potrafi wyłączyć światło, co miało miejsce w moim przypadku. Z tego miejsca dziękuję biegaczom, którzy zauważyli, że dzieję się ze mną coś niedobrego i oferowali swoją pomoc. Towarzystwo które spotyka się w górach, wydaje się jeszcze nie być zepsute ...

Linię mety przebiegłem wraz z żoną i to trzymając się za ręce;) Była to piąta przyczyna z powodu której uważam, że dzień 13 lipca 2013r. był dla mnie wyjątkowy!

Wyniki wszystkich mieszkańców Nysy:

Dystans 21 km

Ciecieląg Jarosław, msc 28 wśród mężczyzn, w swojej kategorii wiekowej 4 msc, czas: 1:48:50

Ryszard Tasarek, msc 39 wśród mężczyzn, w swojej kategorii wiekowej 1 msc, czas: 1:51:14

Sandra Budzeń, msc. 5 wśród kobiet, w swojej kategorii wiekowej 4 msc, czas 1:55:19

Magdalena Droździk, msc 7 wśród kobiet, w swojej kategorii wiekowej 2, czas 1:59:00

Paweł Droździk, msc 63 wśród mężczyzn, w swojej kategorii wiekowej 33msc, czas: 1:59:00

Dystans 5,8 km

Wojciech Tasarek, msc 6 wśród mężczyzn, 00:28:11

Beata Stachura, msc 4 wśród kobiet, czas 00:32:07

Agnieszka Złotowska, msc 9 wśród kobiet, czas 00:36:56

Michał Złotowski, msc 13 wśród mężczyzn, czas 00:36:56

Uwaga, Uwaga ... Bieganie po górach uzależnia;)

Z pozdrowieniami

złoty

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
 Odsłon galerii: 24820 Obrazów: 18

KOMENTARZE

 tomkolo77
 17-07-2013 (00:09)
Gratulacje dla wszystkich górali !!

ps. nadesłanych zdjęć jest więcej ale mam ograniczone możliwości dostępowe do internetu(jestem na wyjeździe)
[pozdrawiam]
 edu
 17-07-2013 (09:29)
Zaraza biegania po górach niechaj się rozprzestrzenia, a dla Was wszystkich biegających w Złotym Stoku - wielkie gratulacje!
 becia
 17-07-2013 (11:45)
Świetna relacja,super bieg, Mega super klimat i towarzystwo ,chyba polubię biegi górskie;)Mam nadzieję że za rok też tam będziemy!!.Złoty i tak wszyscy wiedzą na co Cię stać, a to coś każdemu może sie przydarzyć, ważne ,ze dobiegłeś do mety zdrowy i wesoły razem ze Swoją połóweczką :)
 Sandra
 17-07-2013 (12:23)
Było super :) świetna organizacja, atmosfera i towarzystwo ;) Za rok wybierzemy się pewnie ponownie,ale już z opłaconym rachunkiem za prąd ;)
 strażak
 17-07-2013 (22:16)
Super relacja. Był to mój pierwszy bieg górski jestem pod wrażeniem miejsca i wyniku.Gratuluję wszystkim zawodnikom z Nysy osiagniętych wyników.
 jorge
 19-07-2013 (08:28)
asfalt Wam się znudził i bardzo dobrze, moc zdobyta w górach przyda się jesienią, bieganie w górach jest fantastyczne
 Jaś
 19-07-2013 (20:54)
Bieg był bardzo fajny i był tam taki miły wujek, który częstował mnie batonikami:) Pozdrawiam wszystkie ciocie i wujków z Nysa Biega
 edu
 19-07-2013 (21:01)
Jasiu, jak tam z Twoim czasem na mecie? Aaaa, rozumiem, że Twój czas...nadejdzie już wkrótce.
 Jaś
 20-07-2013 (20:37)
Tak Ciociu mój czas jeszcze nie nadszedł ... ale jak nadejdzie ... ;)
 Jurek Kiełb
 22-07-2013 (22:39)
Gratulacje dla góralek i górali z NB.
Fakt, chodzenie i bieganie po górach uzależnia.
Polecam bieg "Limanowa Forrest".

DODAJ KOMENTARZ

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

Bieg na Jawornik 2013

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega