Jak Armia Biegaczy w Czerwonych Ubrankach Berlin zdobywała, ...

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Niedziela   27 Maj 2018   13:39:39

 START Aktualności 2013 Jak Armia Biegaczy w Czerwonych Ubrankach Berlin zdobywała, czyli... NYSA BIEGA w Półmaratonie Berlin - 7.04.2013

Jak Armia Biegaczy w Czerwonych Ubrankach Berlin zdobywała, czyli... NYSA BIEGA w Półmaratonie Berlin - 7.04.2013

 Autor: Emilia Dudek Wtorek,  09 Kwiecień 2013,  18:55 Odsłon: 3050 Drukuj 
Jak Armia Biegaczy w Czerwonych Ubrankach Berlin zdobywała, ...

Dnia pewnego, po czasie letniej beztroski A.D. 2012 , podczas wojennej narady przy kwadratowym stole w słynnej gospodzie w grodzie Nysą zwanym, sam Wódz Armii Biegaczy NB zaproponował: "Druhowie i druhenki! Czas, by w historii grodu naszego zaistnieć! Stolicę zachodniego sąsiada czas najechać. Niechże się to w wiosenny czas Roku Pańskiego 2013 stanie! Jesień i zima przed nami, zbroić się trza!" Jak wymyślił, tak się stało. Drużyna sobie tylko znanymi sposobami do walki się gotowała, a co z tego wyszło? Poczytajcie sami.

Dzień I - 5.04.2013

Dzielna grupa wojów, wojowniczek, kandydatów na wojów oraz osób z dworu królewskiego do karety - limuzyny zasiadła, by podróż na zachodnie tereny odbyć i tam ślady pozostawić. Stangret tak powóz prowadził, że ani w puszczy, ani w borze nie wpadł w pułapki przydrożnych zbójów, co to okup sobie lub królowi płacić każą. Wzmacniani w czasie wyprawy produktami pochodzenia naturalnego typu marchew, sałata, soja, aloes itp., podróżni dotarli na polanę Tempelhof, gdzie zawarli przedwstępną umowę na stoczenie boju 7.04.2013 -i to każdy imiennie! Na fotce pewnie widać, jak dzielny Ryszard herbu Tasarek, uważnie analizuje warunki przystąpienia do gry wojennej. Już chwilę później przybysze zza wschodniej granicy przeczesywali stanowiska ze sprzętem bojowym wojowników z armii całego świata, przejmując co ciekawsze rozwiązania i eksponaty na własność.:) Z bazy głównej Berlińskich Potyczek drużyna wodza Tomasza z Kołodziejowa wyruszyła w końcową część podróży, by dotrzeć do wioski biedaków, gdzie głowy swe do skór zwierzęcych na sianie przyłożyć miała i sił nabrać na dni następne też.

Dzień II - 6.04.2013

Aby nie obudzić podejrzeń wroga, Wódz podzielił swoją drużynę na 3 niezależne zastępy. Każdy z nich miał inne zadania. Jeden zastęp otrzymał rozkaz zwiadu, jak przygotowano posterunki, które to zdobywać mieli nysianie w dniu następnym. To wymagało ogólnej znajomości terenu i sprawdzenia, czy aby mapy wroga nie zafałszowały rzeczywistego rozmieszczenia punktów strategicznych niedzielnej potyczki. Zidentyfikowano Wieżę Telewizyjną na Placu Aleksandra, Bramę Brandenburską, Pomnik Zwycięzców, Plac Poczdamski, miejsce złączenia dwóch germańskich kultur- Checkpoint Charlie, kilka strategicznych kramów tu Galeryami nazwanymi oraz Reichstag i Pergamonmuseum (dodatkowo). Umęczeni tą misją, druh i druhenki z Nysy wzmocnieni "posiłkami" z Wrocka zapadli w sen mocny i długi niczym zimowy, czemu zresztą pogoda sprzyjała. Zastęp drugi, z męskiej braci złożony, powolnym krokiem obchód czyniąc, wprowadzał tubylców w błąd, że niby rosłe chłopiska z Polski rodem, a takie jakby nieżywotne. Wroga w tym przekonaniu utwierdzali, rezygnując nawet z transportu własnego perpedes pięta-palce (prototyp marki mercedes) , a z żelaznych smoków na szynach korzystając. Podobna sytuacja miała miejsce w systemie Berlin - by- night. Trzeci zastęp o kryptonimie "Rodzina i prawie..." - o tym nie napiszę, bo... dostał chyba tajne zadanie, o którym mnie - nadwornemu skrybie - Wódz informacji nie przekazał. Tak więc rekonesans przebiegł bez większych zakłóceń, a do Wodza informacje zwrotne popłynęły.

Dzień III - 7.04.2013

Poranne słońce zaglądało przez dziurawe, drewniane ściany noclegowni i budziło niemrawych wojów. Okazało się, że duch walki budzi się powoli. Napełniliśmy delikatnie brzuchy nasze mieszankami dziwnej treści (o efektach nagłych pisać nie będę) . Spakowaliśmy sakwojaże, uprzednio strój w barwach wojennych przywdziewając. Jak to na wojnie - trudno wszystkich do k .... zebrać po walce, więc zdecydowaliśmy zaprezentować siłe naszą przed owym wydarzeniem . Proporzec naszykowany, odpowiednie barwy na sobie i - czary mary - fotka jest.

6 kwadransów przed godziną "0" zaparkowaliśmy wóz bojowy w przydrożnych krzakach i... wlaliśmy się niczym czerwona fala w centrum wydarzeń , a tam ?! Najjaśnijsza Panienko! Armie z całego świata w liczbie ok. 30 000 ludzia, wszystkie kolory skóry, barwy różniste na ludzkich ciałach, różowe toy-toye, białe namioty, zielone zbroje antywietrzne dla każdego, porządnie ustawione platformy do przyjmowania części, co nam w boju przeszkadzać by miały, a po walce nawet i pomóc mogły. I tu się zakończyła nasza taktyka drużynowa, bo ...się drużyna na pozycje w sektorach porozbijała. Po jakimś sygnale czarna armia ruszyła z kopyta, a z nimi nasz nieustraszony Paweł, co plany miał, oj miał. I Wódz poleciał, i Markus Paletkus herbu Wielka Stopa, i wspomniany wcześniej Ryszard, i młodź waleczna - Maciej, Jarkowy syn. Potem puszczali kolejne fale, by do masakry nie doszło. I Jaro ruszył (kandydat na kaowca), i kandydaci na woja - Bartek z Janików i Maciej od Krzyża, także senior rodu Bogusław oraz syn drugi jego - Krzysztof (woj jak się patrzy). Tyły zamykały dzielne wojowniczki - Renata herbu Pędzik, fotokronikarz z zadaniem specjalnym - Emilka z Dudków oraz wspomniany w dniu II pobytu "posiłek" z Wrocławia - Sabina "Radosna. "Do boju tylko Jarosław herbu Celsjusz nie ruszył, by sobie i rodakom ujmy na honorze nie przynieść. Ale on jeszcze powalczy i dobre imię grodu sławić będzie, pomnijcie me słowa! Nasze szeregi zasilili wielbiciele sztuki nożnych walk ulicznych - Alina, Karolina, Sylwia, Henryk , Adam i Grzegorz Sabinkowy.

Co się działo poza trasą? Drużyna niczego w tym pędzie nie widziała. Wzrok ich skupiał się na wskazaniach jakichś cudów pt. Garmin czy coś takiego i jakichś cyferek na nim, co się szybko zmieniały. I - oczywiście - postawili na jak najszybsze docieranie do rozpoznanych wcześniej punktów strategicznych na trasie i kolejnych tabliczek z liczbami od 1 do 21km. Mnie się udało sfotografować w truchcie "małe conieco" łącznie z zamkiem Charlottenburg, grupą kibiców NB - ubranych w nasze barwy wojenne i wygrywających wojenne rytmy na blaszanych beczkach - tylko dlaczego po niemiecku ten rytm...:)

Jak już tę wojnę... z samym sobą wygraliśmy :), tubylcy docenili nas złocistym napojem bez smaku, medalem (wielka nazwa dla tego czegoś, hi hi), grawerem (jeśli znalazło się odpowiedni namiot, co usługę wykonywał) i kolejną - żółtą koszulą antywietrzną, ale chip BMW zabrali, choć nam niełatwo było się do sznurówek schylić...

Pokojowy pojedynek armii całego świata zakończył się wielkimi sukcesami. Nasi - przeżyli wszyscy, a i trofea w postaci życiówek przywieźli. Padły też nowe rekordy w kategorii weteranów M i K. I o jedno więcej wiem - ja, gryzipiórek niedouczony - NIE POBIEGASZ, TO i NIE POBIEGNIESZ!

I pytanie konkursowe: Kto jest autorem słów: "Nie biegam, nie jem, nie piszę!":)

Biegałam, jadłam, i... tak wyszło.

Samozwańczy nadworny sprawozdawca NB

edu

Statystyki:

Liczba biegaczy, którzy ukończyli 33. Vattenfall BERLINER HALBMARATHON- 22 tysiące 232 zawodników

» Paweł, Matner (POL) MH Nysa Biega / Wosiek Team 01:16:43 - 109 miejsce - 2 Polak

» tomkolo77 (POL) M35 NYSA BIEGA 01:22:02 - 251 miejsce - 4 Polak

» Pałetko, Marek (POL) M30 Nysa Biega 01:23:26 - 232 miejsce - 6 Polak

» Ciecieląg, Maciej (POL) MH NYSA BIEGA 01:38:01 - 2357 miejsce

» Tasarek, Ryszard (POL) M60 NYSA BIEGA 01:38:21 - 2425 miejsce

» Janik, Bartosz (POL) MH Nysa Biega 01:38:48 - 2553 miejsce

» Janik, Bogusław (POL) M50 Nysa Biega 01:45:35 - 4684 miejsce

» Janik, Krzysztof (POL) MH Nysa Biega 01:45:37 - 4690 miejsce

» Krzyżowski, Maciej (POL) M35 NYSA BIEGA 01:47:44 - 5443 miejsce

» Klecza, Jarosław (POL) M45 NYSA BIEGA 01:47:51 - 5485 miejsce

» Pędzik, Renata (POL) W40 NYSA BIEGA 01:51:46 - 7086 miejsce

» Dudek, Emilia (POL) W40 NYSA BIEGA 02:09:54 - 15171 miejsce

» Ćwiek, Sabina (POL) W35 SG SQUAD 02:03:14 - 12495 miejsce

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

Jak Armia Biegaczy w Czerwonych Ubrankach Berlin zdobywała, czyli... NYSA BIEGA w Półmaratonie Berlin - 7.04.2013

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega