Marzenie spełnione inaczej, czyli jak zostałam Iron(wo)man na ...

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Czwartek   24 Maj 2018   04:29:26

 START Aktualności 2015 Marzenie spełnione inaczej, czyli jak zostałam Iron(wo)man na raty.

Marzenie spełnione inaczej, czyli jak zostałam Iron(wo)man na raty.

 Autor: Emilia Dudek Środa,  02 Wrzesień 2015,  22:34 Odsłon: 1320 Drukuj 
Marzenie spełnione inaczej, czyli jak zostałam Iron(wo)man na ...

Jeśli nie da rady przeskoczyć płotu, trzeba go obejść lub się pod nim podkopać .Albo tak długo ćwiczyć, żeby przeskoczyć. Na razie obeszłam, ale wcale nie było łatwiej. W czym rzecz? Oto krótka historia.

Pamiętacie, że po ½ Ironmana w Sierakowie pod koniec maja (patrz relacja) pozbyłam się złudzeń, że Ironman jest w moim zasięgu. Zgadza się do dziś. "Połówka" - 1900m pływania-90km roweru - 21,1 biegu ( z czego tylko pływanie po płaskiej trasie :D ) dała mocno popalić i ... "nigdy więcej" padło chyba z mych ust. Wtedy. Było tylko jedno "ale". Wspólnie z kolegą Adamem Dumańskim nakręciliśmy się na reklamowany TRI w Borównie/Bydgoszczy. I znów samo się wpłaciło. A że to prawie koniec wakacji, dzieci na obozie, zatem wyjazd z małżonkiem wzbogacił turystycznie nasze wakacje.

Dystans średni - tak się fachowo nazywa ½ - w Borównie i Bydgoszczy rozegrał się równolegle z Ironman, w dn. 23.08.2015. Niedziela znośna temperaturowo, ciepło w jeziorze, wietrznie na trasie rowerowej, tłoczno na 3 pętlach trasy biegowej, kibiców cała masa, organizacja jak ta lala. Dzięki chipom i obsłudze zawodów przez firmę B4SPORT, mąż śledził moje zmagania w internecie. Ponieważ biegłam bez zegara i nie znałam tempa biegu, to kibiców wyrywałam "która godzina?" Na ostatnim okrążeniu usłyszałam od obecnego już blisko Marka: " tylko nie zatrzymuj się, truchtaj cały czas!" Nic więcej o sytuacji na trasie. I to wystarczyło. 100m od mety spiker witał mnie słowami : "Emilia Dudek z Nysy, pierwsza w kategorii K-40". Ale numer! Czas 6:22:11czy coś takiego, a... 33s za mną pani, którą nieświadomie przegoniłam na ostatnich km. Słyszycie moją radochę? To teraz zobaczcie. www.youtube.com/watch?v=HLXEmIAcfsQ&t=6756 , moment transmisji 1:52:34

O 22.00 dekoracja, talon do Decathlonu, ładne szkiełko z napisami, koszulka finiszera, wszystko w torbę z pakietu startowego i nocna droga do domu, z zerowym stanem aut na bramkach autostrady.

Tydzień później - poprawka w Katowicach. Jeszcze 3 tygodnie wcześniej szukałam się na liście startujących w Silesiaman Triathlon na dystansie ¼, ale cholera jakaś kazała pół roku wcześniej wklepać na zgłoszeniu ½..., o czym naprawdę zapomniałam. Dzwonić? Przepisywać się? E...., spełnimy choć część marzenia...

Niedziela, 30. dzień sierpnia - upał, że białko w oku się ścina, a tu trza na start! Wśród kibiców przy pomoście kto? Bracia Mielnikowie z Nowej Wsi Głubczyckiej, ci równi goście od Biegu Sylwestrowego! Niesiona radosnym powitaniem zaczęłam płynąć, ale... jakby woda nieść nie chciała - gęsta jakaś, mulista. Może dziura w piance wpuściła za dużo wody? Pryszcz taki. Przynajmniej rześkość na ciele czułam. Później jakieś 2 minuty dobiegnięcia do strefy zmian (tu mierzyli czas po pływaniu),zdjęcie pianki, kask, buty, żel, woda, żel, woda, banan, okulary, rękawice i w drogę! Pierwsze metry pod górkę, a trasa... też pod górę. Myślałam, że tylko na początku (a tu przecież 4 pętle po22,5km do machnięcia). Asfalt miejscami wybitnie górniczy (przy prędkości powyżej 5km/h można było zaszkodzić cienkim oponkom), lecz i jechało się momentami jak po stole, tyle, że jakimś mocno pofałdowanym. Czas mnie cieszył jak na "patelnię z nieba". Natomiast bieg.... Halo, halo! tu głowa do kopyt! Ruszać się! I co? Klasyczna maratońska "ściana" na...2km półmaratonu. Dopiero zimny prysznic na 6km schłodził styki, na każdym postoju 2-3 kubki izo, 4 kubki wody do brzucha, pół baniaka na głowę i jakoś się nędznie ruszało. Głowa w środku płakała, a zadzior za uchem krzyczał "Nie schodź, marzenia, marzenia....". I w ten oto sposób, w większości drepcząc niż truchtając, bez pomocy zapracowanych tego dnia chłopaków z karetek, dotarłam o własnych siłach, "ROBIĄC Ironmana na raty". Dodam, że towarzyszył mi debiutant na tym dystansie, znajomy sprzed roku - Adam Szpularz z Wrocławia, a naszego Michała zmogła niedyspozycja i kibicował nam z Nysy. Adam - po mocno przepracowanym roku - wyrzeźbił 5:57:46. Mnie tego dnia zadowoliło zamknięcie się w 7h - 6:59:31 i samodzielnie doczłapanie do auta. I arbuzy na przedostatnim popasie.

Na koniec wyniki, którymi nie ma się co chwalić, ale patrząc z drugiej strony - ile jest nas takich szurniętych? Normalni są nudni...

Borówno/Bydgosz 23.08.2015 Katowice 30.08.2015
Start 11.00 9.00
Pływanie 1900m 2 pętle z wyjściem z wody i obiegnięciem balona na lądzie oraz pozdrowieniem kibiców 00:40:22 (PB) 2 pętle po torze prostokąta na Trzech Stawach00:47:04
Strefa T1 11.00 9.00
Start 00:05:25 00:02:00
Rower Droga niezbyt wymagająca, wiatr zatrzymywał na trasie, a mocy niet... Borówno-Bydgoszcz-Borówno - Bydgoszcz - Borówno - Bydgoszcz przy stadionie Zawiszy 3:21:18 Górka- dołek, 4 pętle przez miasto i po głównych przelotówkach 3:23:36
Strefa T2 00:03:27 00:01:42
Bieg 3 pętle po rekreacyjnej części Bydgoszczy - Myślęcinku, z dwoma nawrotami po bieżni Zawiszy Bydgoszcz 2:11:39 Masakra piłą mechaniczną 2:45:09
Czas łączny 6:22:11 (PB) 6:59:31
Odczucia Hurrrrra! Nic nie czuję...

P.S. Jeszcze w niedzielę wieczorem usiadłam przy kompie, weszłam na stronę Triathlon Sieraków 2016 i zapłaciłam za ...1/2 Ironmana po "taniości" (pojęcie bardzo względne), rezygnując tym samym ze startu w ¼ tamże. Nie będzie triathlon mną pomiatał. To ja nim miotnę :D jak starczy sił. Niech MOC będzie z nami.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
 Odsłon galerii: 10241 Obrazów: 24

KOMENTARZE

 tomkolo77
 02-09-2015 (23:21)
Gratuluję !!
 becia
 03-09-2015 (08:50)
Emilka skąd Ty masz takiego powera ? Podziwiam ! Gratulacje
 edu
 03-09-2015 (09:43)
Powera szykuję na K50:)
 levan
 03-09-2015 (11:19)
"Nie bedzie triathlon mna pomiatal..." Emilka- Mistrzyni :D Gratulacje!
 sylwerado
 03-09-2015 (13:18)
Oj, ty kochana na pewno sobie nie dasz, by Tobą pomiatał!!! Jestem z Ciebie dumna, szurnięta ty moja wariatko!!!
 Ola
 03-09-2015 (16:43)
Emila nie wiem co powiedzieć- jestem pełna podziwu wielkie gratulacje:)Może kiedyś mój staruszek się ruszy.
 Marianek
 03-09-2015 (21:47)
Oczywiście gratuluję. Bardzo dziękuję za to że mnie zmobilizowałaś do triatlonu, miałaś rację to naprawdę wciąga.
 Renata
 03-09-2015 (21:56)
Pokłony!!!
 strażak
 04-09-2015 (07:49)
Gratuluje wytrwałości oraz wyników.
 Krokiet
 04-09-2015 (08:34)
Ciekawa relacja :)
Gratuluję charakteru!!! 2 połówki tydzień po tygodniu...szaczunek
No i mega fajny kangur radości przed metą :)
 edu
 04-09-2015 (08:36)
Krzysiek, miło było Cię poznać. Do zobaczenia gdzieś na starcie.
 poznaniak
 04-09-2015 (16:03)
Gratulacje! Do zobaczenia w Sierakowie:)
 rys-tas
 05-09-2015 (09:30)
Niesamowite! Gratulacje!
 jorge
 06-09-2015 (15:50)
MOC z Tobą jest już dawno, nawet nie śmiem myślec ile kosztowało Cię to marzenie ciężkiej pracy, kompromisów i wyrzeczeń, dla takich chwil warto życ
 pio76
 06-09-2015 (17:23)
REWELACJA!!! GRATKI!!!
 edu
 14-09-2015 (17:33)
Dziękuję za miłe słowa. Pewnie, że na nie zasłużyłam i... niech skromność będzie ze mną :D

DODAJ KOMENTARZ

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

Marzenie spełnione inaczej, czyli jak zostałam Iron(wo)man na raty.

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega