RUNMAGEDDON biegi z przeszkodami.

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Piątek   27 Kwiecień 2018   02:57:24

 START Aktualności 2017 RUNMAGEDDON biegi z przeszkodami.

RUNMAGEDDON biegi z przeszkodami.

 Autor: Antoni Sobczak Czwartek,  18 Maj 2017,  08:49 Odsłon: 770 Drukuj 
RUNMAGEDDON biegi z przeszkodami.

RUNMAGEDDON biegi z przeszkodami.

Nysa Biega cały czas więc żeby nie było, że się obijałem też biegałem lecz trochę inaczej. W tym roku postanowiłem zdobyć tytuł Weterana Runmageddonu, aby zrealizować cel trzeba ukończyć trzy biegi:

Rekrut 6 km 30 przeszkód i troszkę

Classic 12 km 50 przeszkód i troszkę

Hardcore 21 km 70 przeszkód i troszkę (jest jeszcze Ultra 44 km 150 przeszkód do weterana nie potrzebny lecz myślami podążam w tym kierunku)

1 maj. Jako pierwszy start górski Hardcore w Myślenicach. Miałem obawy przed tym biegiem ponieważ teren rozgrywanego tu Runmageddonu jest uważany za bardzo ciężki z czym muszę się zgodzić,aby było ciekawiej zapisałem się do serii Elite, która ma pewne utrudnienia związane z pokonywaniem przeszkód. Grupa CrossandActive (te biegi robię pod tą banderą) miała jeszcze dwóch zawodników lecz koledzy wystartowali w innej serii,co jeszcze bardziej mnie zmobilizowało. Wiedząc ,że będzie ciężej niż na maratonie wystartowałem pierwszy raz z plecakiem(2 żele, izo, baton, bandaż) tym wygrałem ponieważ na trasie są dwa punkty regeneracyjne. Założenie czasowe sugerując się czasami najlepszych(Dzików) z innych lat i swoimi możliwościami ukończyć w 5 godz. będzie super. Pogoda przed zawodami sprawiła (opady śniegu, deszcz) iż podniósł się stan rzeki Raby przez, którą mieliśmy się przeprawiać, z tego powodu Organizator zmuszony był zmienić trasę wydłużając ją w terenie do prawie 24 km i dokładając kilka przeszkód, więc na 5 godz.raczej nie liczyłem.

Noc przed nawet dobrze przespana, piękny słoneczny poranek widok z okna na górę Chełm naładowało mnie pozytywnie. Na start zostałem odprowadzony przez rodzinę więc dodatkowy impuls.

Wspólna solidna rozgrzewka zawodników i start serii Elite godz 10:00. 152 osoby, następne serie co 20 min. wszystkich ponad 1000 osób.

Start worek z piachem na plecy i bieg nie będę opisywał przeszkód bo jest tego sporo ściany, liny, zasieki itp; poczułem wyrzut adrenaliny i moc.

Zostałem skarcony na ok.3 lub 4 km za swoją beztroskę przy zbieganiu teren kamienisty źle postawiona stopa naciągnięte ścięgno,momentalne zwolnienie i myśl, że to koniec.500 metrów kuśtykania i przestaje boleć udało się. Dalsza trasa ciężka terenowo ciągłe zbiegi i podbiegi w dużym błocie ulgę dla nóg przynosił potok(cudowna zimna Woda) przez który prowadzi momentami trasa.

Przeprawa pod zasiekami głową w dół po kamieniach obija kolana co pod koniec biegu czułem podczas zwykłego czołgania.

Kilka kilometrów przemieszczam się z ludźmi z Rzeszowa poznanymi na trasie, pomagając sobie na wzajem.

Wielu zaczyna narzekać na skurcze, po dość długim podbiegu zaczęło być łagodnie a nawet prosto i sucho, czuję się dobrze opuszczam grupkę bo mogę biec oni maszerują. Po chwili mijam pierwszych Ultrasów(ich serie były od 8:20 do 9:00) początkowo nie zagaduję ale po czasie pytam kolejną grupę czy robią już drugą pętlę, odpowiedź jednego, że to pierwsza a oni są z 9 godz. pytam też o czas jest 13;30 szybka kalkulacja jest mega dobrze, adrenalina uderza.

Przeszkoda z zawieszonych opon ćwiczyłem to wielokrotnie na kółkach szło dobrze ale nie było na nich błota, na oponach jest.

Spadam (sędzia Wolontariusz) pozwala spróbować jeszcze raz podchodzę uspokajając się poszło obyło się bez kary w postaci 20 burpees.

Biegnę dalej sam ale w miarę ostrożnie zaczyna się zbieganie błoto wystające korzenie ,pniaki. Drugi ,,pit-stop" dostaję jakiś magnez izo, wodę zaczynam czuć skurcze, coraz częściej ktoś mówi, że tylko 2-3 km do mety. Zaczyna to być deprymujące jeśli słyszę to samo od godziny.

Ulga coraz więcej przeszkód słychać spikera widać więcej kibiców po drodze, prosta przeszkoda rzut telefonem do opony wydaje się śmiesznie proste, dwie próby nie celne pierwsze 20 karnych burpees.

(W połowie trasy jest zawsze jakaś przeszkoda mentalna zaraz po rundzie (bieg, chodzenie z obciążeniem płyta chodnikowa, trylinka) np.:1334-337=? też proste prawda, myślałem chyba minutę).

Biegnę jest Pole Dance (nazwa przeszkody) skośne, śliskie rury.

Konsultowałem się przed biegiem w tej sprawie z córką ponieważ uprawia Pole Dance dość długo, ale zrobiłem to po swojemu udało się.

Wielu się ześlizgiwało co nie dziwiło bo ręce również odmawiały posłuszeństwa.

Kolejne przeszkody spotykam poznaną dziewczynę z Rzeszowa znów chwilę biegniemy razem w błocie po kolana(śmiech, bluzgi chwila relaksu) po czasie zabierają ją chłopaki z jej drużyny i pomagają w ostatnich przeszkodach.

Wiem, jestem blisko przeszkoda drążki, kółka.Spadam drugie 20 karnych burpees. Ściana i są futboliści ostatnia przeszkoda META woda, piwo bezalkoholowe, rozmowa z zawodnikami pytanie o czas słyszę 5 godz. jestem mega szczęśliwy, dumny zdjęcia i filmiki nie przedstawiają wszystkiego co tam się działo dlatego warto coś takiego przeżyć.

Polecam jeśli nie obawiacie się kontuzji i lubicie górskie ścieżki Runmageddon Hardcore Myślenice .

Open byłem 198 na 1083 z czasem 05:02:44 w nowej kategorii (40+ Masters) 14/107

Kolegom zajęło prawie 7 godz. ale przeżyliśmy to. Oprócz odrapań, posiniaczonych kolan i spuchniętej kostki i ogólnego uczucia "skopania przez kiboli" było pięknie.

13 maj Runmageddon Rekrut Wrocław Partynice (wyścigi konne)

Start grupy CrossandActive około 50 zawodników traktujemy jako zabawę choć większość bierze udział pierwszy raz, jest też moja córka rok temu pobiegła ze mną pierwszy raz w Gdyni w dniu moich 46 urodzin.

Po Hardcore to była naprawdę zabawa start 11;45 słonecznie, dzięki koledze przybiegam na metę jako 1 w serii czas 00:48:19

Open 1183105 (40+ Masters) jestem 9292 Drużyna ma 1 miejsce za ilość uczestników, świętowanie ja dwa piwka i czas spędzam z córką ,na następny dzień mam kolejny start.

14 maj Runmageddon Classic Wrocław

Dziś grupa mniejsza 11 osób ja i kolega biegniemy po weterana wszyscy startujemy w serii Elite o 9:40

Spokój bez spięcia gubię gdzieś na przeszkodach swoją grupę. Na trasie pomagam dziewczynie w wieku mojej córki 2-3 km biegnie ze mną jest dobra,(zajęła 3 miejsce wśród kobiet),ale też ją gubię. Pod koniec trasy spotykam znajomego z Hardcore ostatnie kilometry podążamy razem.

Na ostatnich przeszkodach zabolało w pachwinie (muszę to kiedyś wyleczyć)kuśtykając dobiegłem do mety futboliści widząc to nie za bardzo mnie okładali.

Open 108/1213. W Masters CrossandActive ma dwa pudła 2 miejsce kobiety i 3 mężczyźni ja jestem 4 .Udany weekend.

Weteran Runmageddonu jest. Cel zrealizowany. Teraz wracam do startów z Nysa Biega.

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
 Odsłon galerii: 2175 Obrazów: 16

KOMENTARZE

 tomkolo77
 18-05-2017 (09:19)
Antek jesteś WARIAT !!! Gratulacje!
 Antek
 18-05-2017 (15:08)
Dzięki Tomek, w przyszłości postaram się aby Wariat stało się moim drugim imieniem.
 edu
 23-05-2017 (22:53)
Gratulacje!

DODAJ KOMENTARZ

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

RUNMAGEDDON biegi z przeszkodami.

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega