VI Półmaraton Dąbrowski 21 kwietnia 2013roku.

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Środa   19 Wrzesień 2018   01:00:07

 START Aktualności 2013 VI Półmaraton Dąbrowski 21 kwietnia 2013roku.

VI Półmaraton Dąbrowski 21 kwietnia 2013roku.

 Autor: Michał Złotowski Poniedziałek,  22 Kwiecień 2013,  18:52 Odsłon: 2864 Drukuj 
VI Półmaraton Dąbrowski 21 kwietnia 2013roku.

Data 21 kwietnia 2013 roku przejdzie do historii jako dzień wielkiego święta biegowego. Tego dnia odbyły się tak znamienite imprezy jak m.in. maraton w Londynie, Orlen Maraton w Warszawie, liczne imprezy na krótszych dystansach i wreszcie VI edycja Półmaratonu w Dąbrowie Górniczej. Wiele wydarzeń sportowych tego dnia zostało poprzedzonych minutą ciszy, która miała upamiętnić ostatnie tragiczne wydarzenia podczas maratonu w Bostonie. Tak stało się również przed naszym biegiem. I była to jedyna minuta ciszy, ponieważ reszta imprezy przebiegła w radosnej, dopingującej nas wrzawie kibiców. Atmosfera biegu była bardzo gorąca. Zapewne przyczyniło się to tego słoneczko, które tego dnia nie szczędziło nam swych promieni. Pogodę mieliśmy wyśmienitą. Początkowo nieco zmartwił nas mocny wiatr. Rysiu z doświadczenia poprzednich edycji tego biegu, przewidywał w którym momencie dostaniemy wiatr na "klatę". Jednak po biegu zgodnie przyznaliśmy, że wiatr nie był taki mocny. Może za wyjątkiem terenów w pobliżu zbiorników wodnych. Ale i tam można było doszukać się miejsc gdzie wiatr zupełnie nie przeszkadzał. Sama trasa była znakomicie przygotowana i zabezpieczona. Nad sprawnym przebiegiem zawodów czuwały ogromne ilości osób. Miałem wrażenie jakby na jednego z organizatorów przypadało góra trzech czy czterech biegaczy. Porządku pilnowała policja, która również kierowała nas w odpowiednie ścieżki. Cała trasa była bardzo przyjemna. Początkowo zdecydowanie pozwalała na szybszy bieg czego akurat mi nie do końca udało się wykorzystać. Początek starałem się pobiec bardziej zachowawczo, bo dostałem informację, że na 18 km czeka nas zdecydowany i mocny podbieg. Co nie do końca okazało się prawdą ;-) ale zupełnie się tym nie martwię, gdyż był to mój debiut na dystansie 21.097m w zawodach i chciałem bardziej obyć się z zawodami w półmaratonie niż biec na przysłowiowego maxa. A może i tak bym szybciej nie pobiegł ... , a zresztą nie ważne;-) Odnośnie podbiegu na 18 km to już piszę o co to chodziło. Zatem podbieg faktycznie był dość syty ale zaczął się praktycznie zaraz za tabliczką oznaczającą 17 km trasy;-). Nie był to ostatni podbieg, ponieważ od tego momentu trasa jeszcze parę razy mogła zaskoczyć. W szczególności "interesujące" były ostatnie zakręty trasy. Przez większość biegu zdążyliśmy się przyzwyczaić do płaskich i prostych terenów natomiast koniec oferował pagórkowatą i mocno zawiłą trasę. Razem na końcu przyznaliśmy to samo "koniec ewidentnie dał popalić" ;-). Jak już opisałem atmosfera i organizacja biegu były bardzo dobre. Niczego nie brakowało. Było nawet za dużo ;-) np. wody na punktach. Dostawaliśmy półlitrowe butelki wody i dwa razy izotoniki. Większość biegaczy po skonsumowania dwóch, trzech łyków wody wyrzucała prawie pełną butelkę. Ale przebojowości i profesjonalizmowi organizatorów nie szczędził pochlebstw najbardziej doświadczony w zawodach Rysiu, także coś to musi znaczyć. Siedziba biegu znajdowała się w pięknej hali sportowej "Centrum".

(Nysa żąda Hali na miarę tej w Dąbrowie !!! a najlepiej jeszcze lepszej ;-)

To tam mogliśmy po biegu umyć się w doskonałych warunkach, skonsumować bardzo przyzwoity posiłek i to w tym miejscu naszych depozytów pilnowała liczna grupa bardzo miłych i uśmiechniętych Pań. Samo zakończenie Biegu odbyło się w aquaparku w pobliżu hali. Organizatorzy i w tym miejscu również nie zawiedli. Wszystko było dobrze zorganizowane, a nagrody bardzo wartościowe. Rysiu w swojej kategorii zajął wyśmienite 4 miejsce i zgarnął elegancką sportową torbę.

Natomiast Mirek został wylosowany podczas quizu i otrzymał piękną sokowirówkę znamienitej firmy, której przytaczać raczej nie będę. Z tym quizem wiąże się zabawna historia. Już losowali ostatnią nagrodę i numer padł blisko mojego. Na to powiedziałem "kurde mol, poszło rykoszetem. A tak by mi się przydał taka sokowirówka;-)", Mirek odwrócił się w moją stronę i powiedział, "a kurcze mi też ale chyba żona by mnie z domu wyrzuciła, jak bym wrócił z takim dużym ustrojstwem;-)". Dobrze nie skończył zdania a spiker wyczytuje jego numer startowy !!! Bardzo się cieszę, że to jemu udało się wylosować taką nagrodę. Należało się Mirkowi za życiówkę, jaką osiągnął w tym półmaratonie.

(Mirek ze swoją sokowirówą ;-)

(Mirek ustanawia swój najlepszy czas w półmaratonie)

Pozostaje nam już tylko pożegnać się z Dąbrową Górniczą. Bieg oceniamy na bardzo udany i myślę, że jeszcze nie raz zawitamy do Dąbrowy ! ;-)

Nasze wyniki:

Ryszard Tasarek: open 208 msc, w swojej kategorii 4 msc, czas: 1:41:51 sek

Mirosłw Więckiewicz: open 48 msc, w swojej kategorii 20 msc, czas: 1:26:51 sek (życiówka)

Michał Złotowski: open 62 msc, w swojej kategorii 15 msc, czas 1:28:46 sek (debiut w półmaratonie i życiówka:)

SALUTO

złoty

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

VI Półmaraton Dąbrowski 21 kwietnia 2013roku.

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega