Vienna City Halfmaraton

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Czwartek   26 Kwiecień 2018   17:30:45

 START Aktualności 2017 Vienna City Halfmaraton

Vienna City Halfmaraton

 Autor: Sylwia Kolanko Sobota,  06 Maj 2017,  22:15 Odsłon: 922 Drukuj 
Vienna City Halfmaraton

Vienna City Halfmaraton, czyli z założenia ten start, na którym miałam dać z Siebie 100% i powalczyć o życiówkę, a w efekcie, wyszło jak wyszło, wstydu nie ma, ale życiówki też ;-) Bieg z serii :"Samo Życie" :-P

No ale może opiszę szybciutko ten dzień i imprezę od początku.

Sobota wieczór, Ci którzy nie biegali, uprawiali inny sport, zwany potocznie "nawadnianiem", a ja, patrząc na padający za oknem deszcz i silny wiatr, modliłam się w duchu, aby pogoda zmieniła się na lepsze.

Niedziela, pobudka o 5:40 rano, za oknem widzę, że coś jakby świeci słońce, myślę Sobie, jest dobrze, będzie dobrze! Ale wyglądam przez okno i czuję mocny wiatr, myślę Sobie, chyba jednak nie tak całkiem dobrze. Jem śniadanie, ogarniam się, pakuję depozyt, Łukasz podwozi mnie pod stację metra, schodzę na stację, wsiadam do metra, a tam cała gama maratończyków, półmaratończyków i sztafetowców relay, z którymi udaję się na start, który zlokalizowany jest przy stacji metra Alte Donau. Wysiadam, oglądam okolicę, słyszę polskie głosy, mówię dzień dobry chłopakom z Poznania, ucinamy krótką pogawędkę i dalej idę sama. Zaczynają napływać ludzie, coraz więcej ludzi, istne tłumy. Strefy startowe zlokalizowane po dwóch stronach drogi, zazębiające się po sobie, to znak, że start jest dobrze przemyślany, a obie strony złączą się dopiero na 3 km. Depozyty zlokalizowane w ciężarówkach, które po naszym starcie, przewiozą rzeczy na linię mety, w okolice Rathausplatz. Robię Sobie zdjęcie z Flagą, zostawiam rzeczy w depozycie i udaję się na rozgrzewkę. Jest słońce i nadzieja na dobrą pogodę, idę na start, nadal jest słońce i zapowiada się piękny poranek. Start! Wszystko super, euforia, za szybki początek, myślałam, że pogoda będzie sprzyjać, a na 5 km, już deszcz, wiatr w twarz, i tak aż do samej mety. Kiedy przebiegałam 10 km i uświadomiłam sobie, że szans na życiówkę brak, postanowiłam już nie walczyć, tylko w miarę stałym tempem dobiec do mety, i choć trochę czerpać przyjemność z tego biegu. Nawet nie wiem z której strony wiało i padało, bo chyba z każdej, ale już na ostatnich 2 km znowu wyszło słońce. Na metę wbiegłam z oficjalnym czasem 1:35:30. Czs ten jak na tak duży bieg, pozwolił mi na ulokowanie się dosyć wysoko w rankingu.

Wyniki:

K 30 - 9 / 747

KOBIETY - 56 / 4410

OPEN - 870 / 7982

1
2
3
4
5
6
7
 Odsłon galerii: 1199 Obrazów: 7

KOMENTARZE

 marekp
 07-05-2017 (00:11)
Brawo Sylwia! Mimo takich warunków piękny wynik!
 Marek
 07-05-2017 (21:14)
Gratulacje! Super wynik!!!!
 marekp
 07-05-2017 (22:40)
Czy ja dobrze patrzę? Kobiet było więcej niż mężczyzn?
 sylwerado
 11-05-2017 (08:05)
Marek, na to wygląda, to zapewne za sprawą równoległego startu maratonu, w którym to przewagę liczebną mieli mężczyźni ;-)

DODAJ KOMENTARZ

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

Vienna City Halfmaraton

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega