Wings For Life - BREDA 07.05.2017 Biegnij dla tych, którzy nie ...

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Wtorek   18 Wrzesień 2018   17:11:49

 START Aktualności 2017 Wings For Life - BREDA 07.05.2017 Biegnij dla tych, którzy nie mogą .

Wings For Life - BREDA 07.05.2017 Biegnij dla tych, którzy nie mogą .

 Autor: Beata Stachura Środa,  24 Maj 2017,  22:19 Odsłon: 647 Drukuj 
Wings For Life - BREDA 07.05.2017 Biegnij dla tych, którzy nie ...

Wings for Life o tym biegu pewnie słyszał każdy, dlatego, że sam w nim uczestniczył lub zna osobę, która biegła albo ze względu na ogromny szum medialny wokół tego wydarzenia (relacja na żywo w tv itd).

Jest to jedyny globalny bieg, w którym meta, będąca samochodem pościgowym, goni zawodników. O tej samej porze w różnych miejscach świata startują biegacze. Nie mają jednak do pokonania konkretnego dystansu. Pół godziny po nich na trasę rusza samochód pościgowy, który z czasem porusza się coraz szybciej. Gdy cię dogoni, musisz zejść z trasy. Najciekawiej robi się pod koniec, gdy w kilku różnych państwach najmocniejsi zawodnicy ostatkiem sił pokonują kolejne metry. Dzięki temu spośród wszystkich biegaczy wyłaniają się światowi zwycięzcy - kobieta i mężczyzna, którym uda się najdłużej "uciekać" przed goniącą ich metą.

W tym roku startująca w Santiago w Chile Dominika Stelmach została globalną zwyciężczynią.

Bartek Olszewski został najlepszym biegaczem Wings For Life 2017. Tytuł globalnego zwycięzcy wywalczył poruszający się na wózku Szwed Aron Anderson -92,14 km.

W Polsce wygrał Tomek Walerowicz, który uplasował się na piątym miejscu globalnie.

Bieg skierowany jest absolutnie do wszystkich, którzy chcą wspomóc działania organizacji zbierającej fundusze na badania nad rdzeniem kręgowym. 100 proc. wpłat z rejestracji zawodników kierowanych jest właśnie na ten cel. Wpisowe to 120 zł lub 30 EUR. Zawodnicy nie otrzymują żadnych nagród. W tym roku uzbierano 6,8 ml euro.

Była to 4 edycja biegu. W Polsce bieg odbył się w Poznaniu. Ja wystartowałam w Bredzie, był to mój pierwszy start w tym biegu. Podczas kilkudniowego pobytu w Holandii udało mi się zakończyć zwiedzanie tego niesamowitego kraju właśnie biorąc udział w WFL. Decyzja była taka, że biegnę na luzie, tym bardziej, że całodniowe zwiedzanie i wieczorne biesiadowanie z rodziną raczej nie mogło pomóc w jakiś ambitnych celach 😉

Niedziela, wcześnie rano pobudka z Lisse (gdzie mieszkaliśmy) do Bredy mamy 100km, więc wszystko dobrze trzeba zaplanować, jak się okazało wyszło z dużym zapasem czasu. Na miejscu duży parking zaraz przy starcie i strefie kibica. Po drugiej stronie ulicy biuro zawodów. Sprawna obsługa, dobra organizacja, wszystko blisko siebie. Bogaty pakiet:

koszulka techniczna Puma

żele energetyczne,

batoniki,

maść rozgrzewająca i worek pamiątkowy.

Start godz.13.00 z wielką fetą, dymy, serpentyny ,muzyka, wcześniej wspólna rozgrzewka. Dużo Polaków, niektórzy zaczepiają mnie widząc na koszulce napis Polska, wymiana zdań podczas wspólnego biegu, pozdrowienia, zdjęcia ..

Trasa pętla 25 km raczej płaska, asfaltowa.

Na trasie punkty z wodą, redbullem (główny sponsor) ,bananami. Co 4 km czekają autobusy, aby dowieść do centrum tych co ukończyli swoją ucieczkę.. Pierwsze km, to wąskie ulice miasta, kostka tłok, ciężko się przecisnąć ,raczej truchtanie w miejscu. Pogoda sprzyjała, nie czułam zmęczenia, po 15 km zaczęło się zaglądanie za samochodem, od 20 km wyczekiwanie na metę -auta.

Jest satysfakcja, zadowolenie ,nie wiem ile więcej km mogłabym jeszcze pobiec, ale w pewnym momencie przestało mieć to znaczenie.

Cel spełniony. Miała być to zabawa, bez spiny i była..

Meta złapała mnie na 21,42 km. Do miejsca startu dobiegłam razem z poznanym rodakiem, nie korzystając z podwózki, było wesoło. Tam wręczenie pamiątkowego medalu.

Wielki szacunek dla tych którzy razem z nami biegli, pokonywali te kolejne kilometry na wózkach inwalidzkich. O rany łzy stanęły mi w oczach nie raz. Ile oni mają siły, wiary, która dodaje im skrzydeł. Niesamowici są Ci ludzie. Miejmy nadzieję, że wyniki badań przyniosą wkrótce dobre nowiny dla nich wszystkich.

Minusy:

depozyt płatny,

parking płatny

brak pryszniców,

strefa kibica Oj! Bez szaleństw , nic się nie działo ,brak tego klimatu , tej atmosfery, która jest w Polsce na tego typu biegach :-(

Poza tym to same pozytywne wrażenia .

Pewnie pobiegnę jeszcze w tym biegu ,bo ta forma powoduję fajny dreszczyk emocji i to ciągłe wrażenie ,że samochód już jest za plecami ale start na pewno będzie już w Poznaniu .

Dziękuję mojej grupie kibiców- rodzinie ,która zjechała z różnych miejsc aby mi kibicować .Miałam najlepszych kibiców ever ♥

Uczestnicy biegu mogli dopisać się do drużyn znanych osób sportowców. Ja wybrałam drużynę Joanny Jóźwik . Wspólnie zdobyliśmy 4 m-c na świecie z wynikiem 6 059,32 km.

Polacy zdominowali czwartą edycję Wings for Life :

Dominika Stelmachprzebiegła 68,21 km globalna zwyciężczyni

Bartosz Olszewski przebiegł 88,24 km, drugi na świecie biegacz

Tomek Walerowicz przebiegł 85,01 km najlepszy w Poznaniu

Mój wynik :Beata Stachura 21,42 km .

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
 Odsłon galerii: 2666 Obrazów: 16

KOMENTARZE

 marekp
 25-05-2017 (17:12)
Brawo Beata! Ładny dystans uciekałaś. Gratulacje!
 rys-tas
 25-05-2017 (21:23)
Gratulacje! Może w przyszłym roku uda się wystartować w Poznaniu...

DODAJ KOMENTARZ

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

Wings For Life - BREDA 07.05.2017 Biegnij dla tych, którzy nie mogą .

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega