Wrocław Maraton

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Czwartek   20 Wrzesień 2018   06:50:05

 START Aktualności 2015 Wrocław Maraton

Wrocław Maraton

 Autor: Tomasz Klakla Poniedziałek,  21 Wrzesień 2015,  20:52 Odsłon: 1640 Drukuj 
Wrocław Maraton

Wprawdzie do Wrocławskiego Maratonu nie przygotowywałem się tak solidnie jak do Krakowskiego ale to dlatego że jestem typem zimnokrwistym i wszystko co ponad 20C sprawia mi ból.

Tak więc letnie treningi polegały na późnowieczornych przebieżkach na lokalnych ścieżkach, mało długich wybiegań, sporo niekoniecznie sportowych "izotoników" i grillowanych potraw sprawiły że strach w związku ze zbliżającym się 13 września narastał z dnia na dzień. We wtorek w tygodniu poprzedzającym bieg, zamiast "lekkie 9 km" zgodnie z planem, zrobiłem szybsze 6 i boisko na GIM 2 a tam fantazja ułańska doprowadziła do kolanowego zderzenia z zawodnikiem drużyny przeciwnej... i się zaczęło, strach zamienił się w przerażenie, przerażenie w stany lękowe a stany lękowe w nieprzespane noce. Z soboty na niedzielę zerwałem... o nie, zwlokłem się z łóżka o trzeciej w nocy z grymasem na twarzy i chęcią wyłączenia budzika który za trzy godziny miał oddzielić chłopców od... naprawdę chciałem się poddać, wewnętrzna część kolana jakby ktoś gwoździem dociskał, przecież nie dojdę nawet na tramwaj, a co dopiero.. dobra śpij, jeszcze trzy bite godziny, będzie dobrze, o szóstej bułka z dżemem, herbata, tym razem prawdziwy izotonik, numerek (nie to co myślisz), koszulka, buty, stoper. Windą? Nie, schodami, siódme piętro, będzie dobrze, przystanek, linia nr 9, 7:03, ktoś jeszcze idzie, patrzę w dół: Asics, następny, w dół: Adidas, i jeszcze jeden: Brooks, uśmiechy na ustach, tramwaj na każdym przystanku pełniejszy, chyba tylko dwóch "wczorajszych" zakapturzonych ziomków z przodu nie wie o co chodzi "co to ku### dzisiaj jakiś maraton, pier###### biegacze"... chłopcze, nawet byś nie uciekł :)

Strefa zielona, numer zielony, dlaczego nie można zmienić strefy, zapisywałem się na wiosnę, nie wiedziałem że będę w lepszej formie, ja chcę na 3:45, proszę przejść do tyłu, 4:00. Sic!

Jakie kolano, jaki ból, on został w toitoju wraz z ostatnim siku, adrenalina najlepszym środkiem przeciwbólowym, zalegalizować adrenalinę, precz z preczem!

Strzał, gdzie emocje, gdzie wzruszenie? Cholera, zapomniałem że tylko raz jest pierwszy raz, jeżeli jeszcze masz "to" przed sobą, napawaj się, oczekuj, wzruszaj, udawaj że coś Ci wpadło do oka, patrz w niebo.

Jest skupienie, jest cel, dogonić balonik na 3:45 i tu drogi czytelniku powinienem zakończyć relację, właśnie popełniłem karygodny błąd, pierwsze kilometry tempo 4:50, 5:05, 5:00, jest moc, piąty kilometr, mam Cię baloniku, co oni się tak wleką, 5:20, phi, lecimy dalej, jakie kolano? Dyszka 51:50, połówka 01:50:16, dwie minuty zapasu, ale będzie życiówecka, 30 km - 02:39:40, jesteśmy w czasie, dzyń dzyń, tak słucham, dzień dobry tu elektrownia, odcinamy prąd...

32 - niech ktoś mnie dobije, 37 - już nie trzeba i tak nie żyję, 42 - co to za światła?

Doszedłem, tak pierwszy raz tak długo dochodziłem.. do siebie, ostatnie dwa kilometry w tempie 7:00

Podsumowanie:

W całym życiu nie miałem tyle skurczów co przez ostatnie 10 km

Przesadziłem na pierwszych 5 km

Maraton rozpoczyna się po 30-tym kilometrze

Ale życiówka wykręcona 3:57:11 jupi, kolano, jakie kolano? zacznie boleć we wtorek

Nazwa: 33 PKO Wrocław Maraton

Dystans: 42,195 km

Miejscowość: Wrocław

Data: 2015-09-13

Miejsce: 1542

Klasyfikacja M40: 420

Numer startowy: 2424

Czas: 3:57:11

KOMENTARZE

 tomkolo77
 21-09-2015 (21:04)
Gratuluję relacji i oczywiście życiówki.
 jorge
 23-09-2015 (08:25)
zapłaciłeś frycowe jak każdy, teraz będzie tylko lepiej, mam nadzieję, że kolano już nie boli, walczyłeś dzielnie
 Tomek
 23-09-2015 (09:54)
Dzięki, za 17 dni kolejna próba :)
 poznaniak
 23-09-2015 (19:49)
Gratulacje Tomek!
 Kruk
 23-09-2015 (21:54)
Fajna relacja. a swoją drogą to ci pier###### biegacze to powinni w lesie sobie biegać, a nie blokować drogę do monopolowego :)
 Tomek
 24-09-2015 (11:40)
W lesie też nie, śmiecą, hałasują, sapią... niech na bieżni ganiają :)
 edu
 25-09-2015 (18:12)
Gratulacje!

DODAJ KOMENTARZ

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

Wrocław Maraton

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega