XII CRACOVIA MARATON 28.04.2013 GODZINA 9:30

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Sobota   22 Wrzesień 2018   11:17:45

 START Aktualności 2013 XII CRACOVIA MARATON 28.04.2013 GODZINA 9:30

XII CRACOVIA MARATON 28.04.2013 GODZINA 9:30

 Autor: Jarosław Ciecieląg Środa,  01 Maj 2013,  18:49 Odsłon: 3369 Drukuj 

ogłaszam za rozpoczęty i z wielkim sukcesem ukończony .

Był to mój debiut w maratonie i myślę, że nie ostani. Jeszcze dziś trzymają mnie emocje i to co było nierealne przed tygodniem jest już prawdziwą rzeczywistością.

W biegu udział wzięło ponad 4500 osób. Warunki pogodowe nie były najlepsze. Padał przelotny deszcz, chwilami wiało, potem zrobiło się zimno. Trasa była jedna, dużą, pokręconą pętlą po ulicach Starego Miasta, koło Wawelu, wzdłuż Wisły, aż do Nowej Huty.

OSOBISTA RELACJA

Do Krakowa przyjechaliśmy w sobotę w godzinach popołudniowych. I od razu po zakwaterowaniu i skromnym posiłku żwawym krokiem ruszyliśmy po odbiór pakietów startowych. Około godziny 17 zwiedziliśmy rynek Starego Miasta, odpoczywając przy skromnych napojach analizowaliśmy strategię biegu.

Te analizy przerwał nam nagle padający deszcz, zrobiło się chłodno, musieliśmy wracać do mieszkań, aby pomału zacząć się regenerować i szykować do niedzielnego biegu.

W niedzielę z rana razem z Tomkiem zaczęliśmy gruntowne przygotowania. W ruch poszły izotoniki, węglowodany i witaminy- poczuliśmy siłę w nogach.

W przygotowaniu posiłków towarzyszyła nam uzdolniona kulinarnie Barbara. Na stole zagościła zdrowa żywność.

Po skromnym śniadaniu jeszcze ostatnie przygotowania: z wielkim poświęceniem mojej żony- przypięcie numeru startowego,

sprawdzenie zegarków, analiza biegu, ustalenie tempa, siusiu- po czym zwartą grupą zawodników NB i kibiców ruszyliśmy na Krakowskie Błonia, skąd wyznaczono START biegu.

Jeszcze krótka rozgrzewka, ostania wymiana zdań oraz buziak dla żony.

Kiedy nastąpił strzał wystartowaliśmy. Trzymałem się Tomka jak cień. W głowie kotłowała się burza myśli. Przebijaliśmy się między biegaczami trzymając ustalone tempo.

Łapiąc rytm uciekaliśmy przed grupą Spartan, którzy pojawili się na biegu w pełnym rynsztunku bojowym.

Na początku nie myślałem, że biegnę w maratonie-swobodnie rozmawialiśmy. Pokonując kilometr za kilometrem nawet nie zwracaliśmy uwagi na rozmieszczone przy trasie stanowiska żywnościowe. Korzystaliśmy tylko z małych łyków wody. Na trasie było słychać doping wiernych kibiców, pozdrowienia, oklaski. To wszystko wpływało na niesamowite emocje. Na trasie maratonu towarzyszył nam na bicyklu Maciek - mój osobisty trener, młody zawodnik NB, który dokumentował aparatem przebieg maratończyków oraz zadbał o odżywianie. Ciężko mu było utrzymać tempo za biegaczami.

Mijając półmetek zaczynało powoli do mnie docierać, że nie jest to zwykły bieg. Zerkając na zegarek stwierdziliśmy, że tempo jest prawidłowe a nawet, że przydałoby się trochę podkręcić. Jako debiutant, ciągle gnałem do przodu, ale Tomek co jakiś czas uspokajał moje "zapędy". Kolejne kilometry upływały, a ja coraz bardziej odczuwałem lekki niepokój. Nogi coraz bardziej gnały mnie do przodu.

Na 35 kilometrze zaczęło mi się dłużyć, ale widząc przystawających zawodników, dostawałem "KOPA" oraz ogromny zastrzyk adrenaliny. Mija 40 kilometr -próbuję szarpnąć. Kolejny raz Tomek mnie karci.

Dooooooobiegamy do METY wznosimy ręce do góry i jestem szczęśliwy, spełniony, wzruszony i zadowolony - wcale nie "zmęczony".

TOMEK DZIĘKI - JESTEŚ WIELKI !

Grupa biegowa NB zaznaczyła swój udział w składzie:

Renata Pędzik-zawodowiec

Tomasz Kołodziej- zawodowiec

Jarek Ciecielag -debiutant NB ,,B"- liczę na awans ,,A"

Na wielki podziw zasługuje postawa Reni, która udowodniła, że z poważną kontuzją też można przebiec maraton. Nie ważne, że boli - liczą się ambicje i wola walki .

Tomek i Renata swoją postawą dali przykład, że w sporcie nie ma użalania się nad sobą.

Jak na taką trasę i dyspozycję zawodników NB wyniki naprawdę świetne:

Jarek Ciecieląg 03:53:54

Tomasz Kołodziej 03:53:57

Renata Pędzik 04:52:20

Na koniec dla każdego MARATOŃCZYKA -złota peleryna, ciężki medal i napoje energetyczne.

POZDRAWIAM JAREK.

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

XII CRACOVIA MARATON 28.04.2013 GODZINA 9:30

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega