Zlate Hory (5 października 2013r.)

Jeśli chcesz biegać,
przebiegnij kilometr...
Jeśli chcesz zmienić
swoje życie,
przebiegnij maraton.

Emil Zatopek

Nysa

Wtorek   17 Lipiec 2018   13:15:34

 START Aktualności 2013 Zlate Hory (5 października 2013r.)

Zlate Hory (5 października 2013r.)

 Autor: Michał Złotowski Poniedziałek,  07 Październik 2013,  16:52 Odsłon: 125613 Drukuj 
Zlate Hory (5 października 2013r.)
Zlate Hory (5 października 2013r.)

Zlate Hory (5 października 2013r.)

Bieganie/Marszobieganie/Treking - wszystko to było możliwe w ramach organizowanej już po raz 36sty (!!!) imprezy w Zlatych Horach. Perspektywa dłuższej trasy po naszej najbliższej górskiej okolicy nie mogła mi wylecieć z harmonogramu ;-) Był to zarazem mój ostatni długi bieg na zawodach w tym sezonie. Pobudka 3.45 ;-) już mi się podoba! Transport umówiony na 4.50 ale Wiesiu (kolega, który również startował na 50km) przyjeżdża wcześniej. Solidna firma;-) W drodze do Zlatych Hor zabieramy jeszcze Natalkę i Cygana. W "bojowych" nastrojach meldujemy się u organizatorów. Za chwilę miała nadejść wielka fala startujących, a było nas w sumie 81 sztuk na trasie 50km

(w całej imprezie startowało 447!). Uważam, że przy tak towarzyskich zawodach jest to dobry wynik. O 6.00 ruszyła maszyna. Niektórzy biegną ale ogólnie panuje miłą i rajdowa atmosfera.

Imprezę porównał bym to takiego typowego rajdu - start, zadania, meta. Zadaniem w tym przypadku było pozbieranie wszystkich pieczątek w punktach zlokalizowanych po drodze, a co za tym idzie odszukanie właściwej trasy. Co niestety przy oznaczeniu trasy tylko przez najzwyklejsze znaki turystyczne jest bardzo trudne to realizacji ;-) Szczególnie podczas biegu. Ale przedstawiłem organizatorom sugestię i bardzo się ucieszyli z pomysłu wykorzystania szarf do oznaczenia trasy - zobaczymy za rok jak w realizacji ;-) Do ok. 42 km biegłem z aktualnym rekordzistą trasy, lokalnym biegaczem Jirim Veleba. Przed końcem trasy zagapiłem się i Jiri zniknał mi z oczu - gdzieś skręcił, coś zrobił ;-) O szlag, gdzie szlak?! Do tej pory Jiri pokazywał kierunki, a ja zajmowałem się tylko bieganiem. Oczywiście skręciłem w złą stronę i pytam najbliższego jegomościa Czecha o wskazówki: " hej Panie widział Pan biegacza, czapka, kurtka, niski, biegnie", a jegomość na to: "tak, tak grzyby. Tam są Polacy i mają grzyby". To się dogadałem;-) Następny wskazał mi przynajmniej właściwy azymut. Ale i to nie pomogło, bo oznaczenie zniknęło, a ja zboczyłem gdzieś w miejsce wyrębu drzew. Całkowicie nie oznaczone. Jak patrzę teraz na swoją trasę na komputerze to śmiać mi się chce ;-) Dużo straciłem ale co tam, chodzi o zabawę, no nie ;-) Jakimś cudem udało mi się odszukać żółty szlak. Później zielony, prowadzący już na Kopę Biskupią. Mirek na kopie uśmiechnął się jak mnie zobaczył, pogratulował i nieśpiesznie zapisał czas na liście kontrolnej. Strasznie było mi zimną. Wypiłem szybkie piwko bezalkoholowe ;-) i obrałem kierunek na Zlate Hory. Panie w CIT były bardzo uprzejme. Dały dyplomik i piękną koszulkę. Opędzlowałem wielką porcję spaghetti i za jakiś czas zjawiła się Malina żeby mnie odbić ;-)

Reasumując - to wspaniała impreza. Którą warto wpisać sobie do kalendarza. Wschód słońca nad tymi górami to widok, którego się nie zapomina i daje dużo radości. Na punktach można było napić się gorzały i innych specyfików, uczestnicy dostali piękna koszulkę, pamiątkowe dyplomy, nalepki, mapkę (z mojej prawie nic nie zostało;) i inne pierdółki. A to wszystko za koszt 40 Kc !!! Wszystkim polecam tę imprezę. A w szczególności biegaczom, którzy chcieliby zacząć swoją przygodę z rajdami czy bieganiem w terenie na nieco dłuższym dystansie. To dobre miejsce, żeby słowo wcielić w życie!

Wyniki

na mecie uplasowałem się z drugim wynikiem 4:51min (uważam, że rekord trasy jest do pobicia i zmierzę się z nim za rok ;-)

W imprezie (z biegaczy NB) miał startować jeszcze Miś Lewandowicz ale strasznie się rozchorował. Mój bieg dedykuje właśnie jemu, by szybciutko wrócić do pełni sił !

Zdrowia dla wszystkich !

zloty

Mapa serwisuNewsletterKontaktFormularz kontaktowyPolityka prywatności

Zlate Hory (5 października 2013r.)

Copyright © 01-01-2009 Nysa Biega